Prezes niemieckiego energetycznego giganta: Putin dotrzymuje słowa

Najnowsze

Prezes niemieckiego koncernu E.ON przeciwny sankcjom wobec Rosji

Prezes największego niemieckiego koncernu energetycznego E.ON Johannes Teyssen ostrzega, że sankcje przeciw Rosji narażą na szwank zbudowane w minionych dekadach zaufanie i partnerstwo między Rosją i Niemcami.

- Rząd rosyjski z (prezydentem Władimirem - red.) Putinem obiecał nam stabilne warunki ramowe dla prywatnego kapitału i inwestycji. I do tej pory dotrzymuje słowa - powiedział w niedzielę tygodnikowi "Der Spiegel" Teyssen.

Zaufanie procentuje

- Budowa zaufania i wzajemne zazębianie się gospodarek doprowadziły do tego, że obecnie w Rosji działa ponad sześć tysięcy niemieckich firm. Równocześnie rosyjskie firmy są obecne w Niemczech, kierują projektami i gazociągami - podkreślił niemiecki menedżer. - Dzięki partnerstwu nasz kontynent stał się bardziej pokojowy. Nie powinniśmy tej zdobyczy lekkomyślnie narażać na szwank - ostrzegł prezes koncernu E.ON. Teyssen powiedział w wywiadzie, że jego koncern obecny jest w Rosji od 40 lat. W tym czasie, pomimo zimnej wojny oraz interwencji Wschodu i Zachodu w Afganistanie, kontakty gospodarcze jego firmy z Rosją pozostawały stabilne. - Mam nadzieję, że teraz też wszyscy będą działać odpowiedzialnie, dzięki czemu stosunki będą mogły pozostać stabilne - powiedział Teyssen.

Korzystają obie strony

54-letni menedżer powiedział, że "nie może słuchać gadania" o zależności Europy od rosyjskiego gazu i możliwości użycia przez Rosjan gazu i ropy naftowej jako broni strategicznej.

- Równie dobrze, jeśli jest się złośliwym, można by powiedzieć, że małżeństwo jest uzależnieniem - zauważył. - Jednak można je też uznać za partnerstwo - dodał. Zwrócił uwagę, że w minionych 40 latach nie zdarzył się ani jeden dzień, gdy Rosja stosowałaby surowce jako strategiczną broń przeciw Zachodowi. - Obie strony korzystają na tym partnerstwie - zaznaczył. E.ON zbudował w Rosji sieć elektrowni, w których pracuje 5 tys. osób i zainwestował prawie 6 mld euro. W 2013 roku obroty niemieckiej firmy w tym kraju wyniosły prawie 2 mld euro. E.ON importuje też rosyjski gaz ziemny.

Wytrawni politycy, jak prof. Władysław Bartoszewski, nie ulegają putinowskiej propagandzie.

"Putin jest wychowankiem związku sowieckiego. Testuje Zachód, trzeba być czujnym" tvn24

Autor: msz/klim/ / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu