Pracownicy Stoczni Szczecińskiej "Nowa" są zadowoleni z oferty Mostostalu, choć jeszcze nie są znane jej szczegóły.
- To jest jedyna szansa dla naszego zakładu, aby Mostostal uczestniczył w procesie inwestycyjnym - tłumaczy w TVN24 jeden ze stoczniowych związkowców.
Sprzedaż majątku stoczni jest konieczna i wynika ze specjalnej ustawy stoczniowej, która już została podpisana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Specustawa przewiduje m.in. specjalny program ochronny dla stoczniowców.
- Informacja jest dobra, ale mamy pewne zastrzeżenia - tłumaczy Roman Pniewski z "Solidarności 80". - Jeśli warunki postawione przez Skarb Państwa będą twarde i niezmienne i jednocześnie będą obejmowały krótki okres czasu, to mam obawy, że tak naprawdę o ogłaszaniu jakiegoś sukcesu będziemy mogli mówić w pierwszym kwartale przyszłego roku - dodaje Pniewski.
Sejm przyjął, prezydent podpisał
Ustawa, którą Sejm przegłosował na początku miesiąca (prezydent podpisał ją 24 grudnia), przewiduje sprzedaż stoczni Gdynia i Szczecin w otwartym, nieograniczonym przetargu. Sejm odrzucił szereg poprawek do rządowego projektu, proponowanych przez opozycję, m.in. poprawkę PiS, która przewidywała, że nabywca majątku stoczni Gdynia i Szczecin będzie musiał kontynuować produkcję statków.
Ustawa obejmuje programem ochronnym stoczniowców, zatrudnionych w stoczni Gdynia i Szczecin do 31 października 2008 roku. Przewiduje ona wypłatę jednorazowych odszkodowań w wysokości od 20 tys. do 60 tys. zł, w zależności od stażu pracy.
Zachować miejsca pracy
Tworzenie specjalnej ustawy jest związane z decyzją Komisji Europejskiej, która uznała, że pomoc ze środków publicznych udzielona stoczniom w Gdyni i Szczecinie jest nielegalna - i dała polskiemu rządowi czas do 6 czerwca 2009 roku na wyprzedaż ich majątku.
Ma to pozwolić na kontynuowanie ich działalności i zachowanie miejsc pracy.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24