Międzynarodowe konsorcjum inwestorów podmorskiego gazociągu Skanled zaakceptowało wzrost kosztów tej liczącej 850 km inwestycji, dzięki której norweski gaz dotrze do Zachodniej Szwecji oraz Danii.
Przyczyną wzrostu kosztów przedsięwzięcia jest z jednej strony powiększenie średnicy rury, którą ma być przesyłany gaz. Pozwoli to na zwiększenie przepustowości z 20 do 24 mln m sześc. surowca dziennie.
Kolejny powód to wzrost ceny rur oraz wzrost kosztów pracy. Po zawiązaniu się konsorcjum w 2007 roku koszt budowy gazociągu z pięcioma odgałęzieniem - trzema do brzegu szwedzkiego i po jednym do Danii i Norwegii - szacowano na ok. 1,1 mld euro. Teraz ocenia się, że inwestycja będzie kosztować ponad 1,3 mld euro.
Z Norwegii do Niechorza
Gazociąg Skanled ma przebiegać wzdłuż południowego wybrzeża Norwegii. W cieśninie Kattegat ma rozwidlać się na odnogę duńską i szwedzką.
Po powstaniu kolejnego morskiego gazociągu Baltic Pipe, będzie możliwość połączenia duńskiego systemu gazowego z polskim wybrzeżem w Niechorzu. Przepustowość długiego na 240 km gazociągu miałaby wynieść ok. 3 mld metrów sześciennych. Pierwsze szacunki kosztów budowy nowej magistrali gazowej mówią o 210-240 mln euro.
13 spółek tworzy konsorcjum gazowe
W skład konsorcjum Skanled wchodzi 13 spółek, wśród których jest PGNiG. Polski inwestor posiada 15 proc. udziałów w przedsięwzięciu. Mieści się w pierwszej trójce współwłaścicieli, obok norweskiego Skagerak Energi, mającego 20 proc., oraz niemieckiego E.On Ruhrgas z również 15-proc. udziałem.
Ostateczna decyzja nt. budowy gazociągu ma zapaść w październiku 2009 roku, a sam gazociąg ma rozpocząć pracę w 2012 roku.
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24