Znudzonych aktywnością na Facebooku jest też coraz więcej mieszkańców Wielkiej Brytanii, Norwegii i Rosji. W ubiegłym miesiącu w każdym z tych krajów ubyło po 100 tys. użytkowników portalu.
Inside Facebook nie podaje jaka jest przyczyna odchodzenia od serwisu w krajach, które dały mu popularność. Zakładane jest zarówno "dojście do granicy przesytu", jak i coraz częstsze doniesienia o nadmiernym ingerowaniu w prywatność użytkowników, a nawet ich szpiegowaniu, przez to, że posiadacze kont swoje dane podają "na talerzu".
Mimo to łączna liczba internautów zarejestrowanych na Facebooku ciągle rośnie i zbliża się do 700 mln osób. Najwięcej kont przybywa tam, gdzie portal zyskał popularność stosunkowo późno, czyli w Brazylii, Meksyku i Indiach. Nadzieją dla serwisu są też Chiny.
Mijająca moda na Facebooka w bogatych krajach może jednak dać do myślenia inwestorom przed spodziewanym debiutem spółki na giełdzie. Według doniesień CNBC pojawi się na Wall Street w pierwszym kwartale przyszłego roku. Z informacji telewizji wynika, że wycena portalu może przekroczyć 100 mld dol.
Źródło: TVN CNBC