Tani sposób na zwiększenie bezpieczeństwa na drodze. Wystarczy kilka złotych

Urządzenie włączy się, gdy wykonamy ruch głową
Czujnik antydrzemkowy to jeden ze sposobów na walkę ze snem za kierownicą
Źródło wideo: TVN Turbo
Źródło zdj. gł.: TVN Turbo
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
To urządzenie jest tanie, proste w budowie i dosyć głośne. I właśnie o to chodzi. Czujnik antydrzemkowy, zwany też antyzasypiaczem, to jeden ze sposobów na walkę ze snem za kierownicą. Czy to działa? Sprawdzał to reporter programu "Raport" w TVN Turbo.

Urządzenie przypomina wielkością douszny zestaw bezprzewodowy do telefonu. Podobnie jak słuchawkę Bluetooth, czujnik zawiesza się na uchu. Jest bardzo lekki, więc szybko można zapomnieć o jego istnieniu.

Jak to działa?

W momencie uruchomienia czujnik snu weryfikuje kierunek, w którym porusza się głowa kierowcy. Jeżeli porusza się w sposób charakterystyczny dla osoby zasypiającej, tj. kiwa się na boki lub opada w dół, uruchomiony zostanie alarm.

Większość czujników antydrzemkowych wyposażonych jest w alarm wibracyjny oraz głośny alarm dźwiękowy. Słyszą go także pasażerowie auta, więc i oni mogą zareagować. To bardzo skuteczne urządzenie, które można kupić już za kilka złotych i zwiększyć bezpieczeństwo podróżowania.

Program "Raport" oglądaj w TVN Turbo.

Autor: tol//dap / Źródło: TVN Turbo

Zobacz także: