Przedświąteczna gorączka nie służy kierowcom. "Agresja rodzi agresję"

Moto

ITS: przedświąteczna gorączka nie służy kierowcom

Przebywanie wśród tłumów jest jednym z czynników stresogennych, ponieważ wzbudza w nas poczucie zagrożenia, a to z kolei zwiększa tendencję do bardziej agresywnych zachowań, także na drodze - ostrzega w piątek Instytutu Transportu Samochodowego (ITS).

Jak przypomina ITS w komunikacie, święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy również dla kierowców. Do szybko zapadającego zmroku i trudniejszych warunków do jazdy dochodzi także wiele czynników, które mają wpływ na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

- Badania pokazują, że jednym z możliwych powodów, dla których wpadamy w stan stresu jest przebywanie w zatłoczonych miejscach, na przykład na zakupach. Jest to czynnik, który wzbudza w nas poczucie zagrożenia. Skutkiem tego, że organizm produkuje więcej hormonu stresu może być zwiększona tendencja do bardziej agresywnych i nieoczekiwanych zachowań, które mogą być przeniesione na drogę. Wszystko, co wywołuje nagły wzrost napięcia, jest niepożądane. W praktyce nawet to, że nie mamy jeszcze pomysłu na prezent może wpłynąć na zachowanie kierującego - tłumaczy psycholog ITS dr Ewa Odachowska.

- Źródłem frustracji wśród kierowców są także korki uliczne, szczególnie uciążliwe w okolicach centrów handlowych. Zdenerwowanie kierujących wywołuje również wydłużone poszukiwanie czy oczekiwanie na zwolnienie miejsca parkingowego. Niestety, rosnące napięcie emocjonalne, wywołane niemożnością lub opóźnieniem w realizacji celu, jest łagodzone w wielu przypadkach poprzez zachowania agresywne, a agresja rodzi agresję - dodała ekspert ITS.

Instytut radzi, aby w tym okresie unikać sytuacji, które wywołują w nas stres, nad którym nie jesteśmy w stanie zapanować. Sugeruje też wcześniejsze planowanie zakupów, najlepiej w godzinach porannych lub południowych, dzięki czemu możliwe będzie uniknięcie m.in. korków.

Autor: gry / Źródło: PAP