Podczas rozprawy w Westminster Magistrates' Court przedstawiciele firmy przyznali, że Pret A Manger jest winne i nie zadbało w należyty sposób o zdrowie pracowników.
Jak pisze portal brytyjskiej stacji informacyjnej, w trakcie dochodzenia okazało się, że w firmie nie przeprowadzono odpowiedniej oceny ryzyka i nie wdrożono koniecznych procedur bezpieczeństwa.
Kobieta musiała być leczona z powodu hipotermii. Próbowała się ogrzać, poruszając się, chociaż przestrzeń w zamrażarce jest ograniczona, ale po pewnym czasie zaczęła źle się czuć z powodu zimna, zauważając, że jej oddech staje się utrudniony i traci czucie w udach i stopach.
W trakcie uwięzienia pracownika próbowała osłonić się przed zimnym powietrzem kartonami, ale nie była w stanie rozerwać tektury zgrabiałymi dłońmi. Po dwóch i pół godzinie została znaleziona przez kolegę.
"Niech będzie to ostrzeżenie"
Za pomocą danych z wewnętrznego systemu raportowania Pret ujawniono, że w ciągu ostatnich 19 miesięcy miało miejsce kilka zgłoszeń dotyczących wadliwych lub zamarzniętych przycisków w chłodniach, za pomocą których otwierano ich drzwi.
Aicha Less z Rady Westminster stwierdziła, że "pomijanie podstawowych środków bezpieczeństwa może mieć najpoważniejsze konsekwencje". - Niech będzie to ostrzeżenie dla wszystkich firm - dodała.
Finał może być tragiczny
Niektóre takie historie mają tragiczny finał. W marcu amerykańskie media informowały, że 63-letnia menedżerka jednej z restauracji w Luizjanie zmarła po zatrzaśnięciu się w chłodni. Jej ciało znalazł pracujący w tym samym lokalu syn. Właściciel lokalu został pozwany przez rodzinę zmarłej.
Autorka/Autor: mp/ams
Źródło: Skynews
Źródło zdjęcia głównego: BK Awangga / Shutterstock