Szef eurogrupy: mamy ofertę dla Grecji, ale Ateny jej nie chcą

"Jest szansa na porozumienie"
"Jest szansa na porozumienie"
Źródło wideo: TVN24 Biznes i Świat
Grecja nie zgadza się na propozycje przedstawione przez eurogrupę - powiedział w czwartek szef grupy Jeroen Dijsselbloem. Wcześniej wysoko postawiony przedstawiciel greckiego rządu powiedział, że różnice między propozycjami Aten a kredytodawców nie są na tyle duże, żeby można było uzasadnić ewentualny brak porozumienia.

Przed czwartkowym spotkaniem ministrów finansów eurolandu w Brukseli Dijsselbloem poinformował, że instytucje reprezentujące pożyczkodawców, czyli KE, MFW i EBC, uzgodniły wspólną ofertę dla Grecji, jednak wciąż nie ma na nią zgody Aten.

Czekanie na zgodę

- To, co prezentujemy to coś, na co zgodziły się wszystkie instytucje. Nie mamy na to zgody strony greckiej, więc będziemy musieli podczas spotkania eurogrupy wysłuchać jakie są ich opinie w tej sprawie. Czy mogą się na to zgodzić, czy nie - powiedział dziennikarzom Dijsselbloem.Ujawniony przez dziennik "Financial Times" dziewięciostronicowy dokument uzgodniony przez przedstawicieli Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego mówi o podwyżkach podatku VAT, w tym objęciu 23-procentową stawką przedsiębiorstw działających na greckich wyspach, o szybszym wprowadzaniu wyższego wieku emerytalnego oraz o cięciach w wydatkach na wojsko. Niektóre z reform - według tego dokumentu - miałyby zostać wprowadzone przed 1 lipca.Niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble ocenił, że "raczej są większe rozbieżności, niż zbliżenie" między Grecją a wierzycielami. - Czas, by greckie władze podjęły decyzję, ale też wyjaśniły swojemu społeczeństwu, co jest stawką - dodał.

Brak woli politycznej

Bardziej optymistyczny jest komisarz UE ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici. - Nasze punkty widzenia się zbliżają - powiedział dziennikarzom. Oświadczył, że w "kilku punktach" strony się zgadzają, ale żeby doszło do pełnego porozumienia potrzebna jest wola polityczna.- W nocy nie osiągnięto najwyraźniej dalszych postępów - powiedział z kolei austriacki minister finansów Hans Joerg Schelling. - Grecja odrzuciła każdą propozycję kompromisu - dodał. Ocenił, że postępowanie greckich władz jest "zadziwiające".Według niego dopiero około południa dotarł dokument z najnowszymi propozycjami porozumienia z Grecją i ministrowie finansów zamierzają go przeanalizować. W nocy ze środy na czwartek reprezentujące wierzycieli instytucje dały Atenom czas do godz. 11 w czwartek na przedstawienie ostatecznych propozycji reform, które są warunkiem odblokowania ostatniej raty wsparcia w wysokości 7,2 mld euro. Media informują o postawieniu ultimatum.

Alternatywne rozwiązania

Spotkanie eurogrupy zostało przesunięte o pół godziny, na 13.30, aby delegacje miały czas na przeanalizowanie najnowszego dokumentu. - Jeśli dokument nie będzie do zaakceptowania, to będziemy musieli zastanowić się nad przygotowaniem alternatywnych rozwiązań - ocenił Schelling.Jak dodał, jest cały czas optymistą, że może dojść do porozumienia, ale "z minuty na minutę staje się ono trudniejsze". Do kompromisu musi dojść do niedzieli, bo w przeciwnym razie parlamenty w Grecji i krajach eurolandu nie zdążą zatwierdzić porozumienia.Aktualny program pomocowy dla Grecji wygasa 30 czerwca. Bez pomocy finansowej Grecji grozi niewypłacalność.W środę wieczorem spotkanie eurogrupy, czyli ministrów finansów państw strefy euro, zakończyło się po nieco ponad godzinie, bo nie było podstaw do porozumienia. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, główne rozbieżności między instytucjami reprezentującymi wierzycieli a Atenami dotyczą podatków i emerytur.W czwartek po południu, kilka godzin po rozpoczęciu następnego spotkania eurogrupy, w Brukseli zacznie się szczyt przywódców państw UE. Oczekuje się, że sprawa Grecji stanie się jednym z głównych tematów tego spotkania.

Autor: tol / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Zobacz także: