Unia obawia się Brexitu. Powołuje specjalną grupę

Ze świata

Grupa ma zacząć działać od 1 września

Komisja Europejska powoła grupę zadaniową, która ma zajmować się planowanym na 2017 r. brytyjskim referendum ws. przyszłości tego kraju w UE. W ramach ogłoszonych w środę zmian na najwyższych stanowiskach swoją pozycję w KE zmieni 11 dyrektorów generalnych.

Stojący dotychczas na czele dyrekcji ds. stabilności finansowej, usług finansowych i rynków kapitałowych Brytyjczyk Jonathan Faull został oddelegowany do kierowania grupy zadaniowej ws. referendum, jakie w 2017 r. ma się odbyć na wyspach.

Ważny wybór

- Wielka Brytania przygotowuje się do referendum i będzie ono bardzo istotne dla całej Europy, nie tylko dla Komisji. Jonathan Faull jest osobą, która może w bardzo sprawny sposób poprowadzić nasze prace ws. postulatów brytyjskich dotyczących reform w UE - powiedziała na środowej konferencji prasowej w Brukseli wiceszefowa KE ds. budżetu i zasobów ludzkich Kristalina Georgiewa.

Grupa ma zacząć działać od 1 września. Faull już przygotowuje jej strukturę. Według słów Georgiewej będzie on raportował bezpośrednio do szefa KE Jeana-Claude'a Junckera.

Jakie działania?

W ramach zmian w Komisji nowym sekretarzem generalnym tej instytucji został Holender Alexander Italianer, który dotychczas pełnił funkcję szefa dyrekcji generalnej ds. konkurencji. Z kolei zwolnione przez niego stanowisko obejmie od 1 września Niemiec, szef gabinetu poprzedniego szefa KE Jose Barroso, Johannes Laitenberger. Dla Polski to ważna nominacja, gdyż w dyrekcji ds. konkurencji podejmowane są decyzje dotyczące pomocy publicznej. Tymczasem na rozstrzygnięcie czeka zgłoszona przez Polskę notyfikacja ws. pomocy publicznej dla kopalń.

Wśród dyrektorów generalnych i wicedyrektorów, którzy zostali przeniesieni na inne pozycje lub awansowani, nie ma Polaków. Swoją pozycję utrzymał dyrektor generalny dyrekcji ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Jerzy Plewa.

Kto szefem?

Mianowanie Italianera na sekretarza generalnego KE wywołało wśród dziennikarzy spekulacje, czy inny Holender, Jeroen Dijsselbloem, utrzyma stanowisko przewodniczącego eurogrupy (kieruje spotkaniami ministrów finansów państw strefy euro). W mediach pojawiają się informacje, że mógłby go zastąpić Hiszpan Luis de Guindos.

Georgiewa oświadczyła, że decyzje te nie łączą się, ponieważ KE nie ma żadnego wpływu na obsadzanie stanowiska szefa eurogrupy. Decyzje o tym podejmują państwa strefy euro. Trwająca 2,5 roku kadencja aktualnego szefa tego nieformalnego, ale bardzo ważnego ciała decyzyjnego kończy się w lipcu. Dijsselbloem chce się ubiegać o reelekcję, ale może mieć z tym problemy, gdyż według mediów Niemcy stawiają na hiszpańskiego ministra finansów.

W Komisji Europejskiej jest 33 dyrektorów generalnych oraz 36 wicedyrektorów generalnych.

Widmo Brexitu wciąż krąży nad EuropąTVN24 Biznes i Świat

Autor: msz/gry / Źródło: PAP