Mniej turystów w Grecji? Hotelarze obawiają się następstw Brexitu

Ze świata

Wikimedia (CC BY-SA 3.0) | Ashley BurtonW 2015 roku Grecję odwiedziło 2,4 miliona Brytyjczyków, którzy wydali tam dwa miliardy euro

Greccy operatorzy turystyczni obawiają się następstw Brexitu. Według prezesa Stowarzyszenia Przedsiębiorstw Turystycznych (SETE) Andreasa Andreadisa na krótką i na średnią metę te następstwa mogą okazać się bolesne.

Grecki przemysł turystyczny jest w ogromnym stopniu uzależniony od prosperity gospodarczego takich krajów jak Wielka Brytania. Stąd - podkreśla Andreadis - sektor ten może już od 2017 roku zacząć odczuwać negatywne skutki Brexitu. W 2015 roku Grecję odwiedziło 2,4 miliona Brytyjczyków, którzy wydali tam dwa miliardy euro.

Turyści w Grecji

Utrata wartości funta w stosunku do euro zmniejszy napływ turystów z Wielkiej Brytanii. Mogłoby to być zamortyzowane przez obniżenie stawek w greckich hotelach. Jednak - według Andreadisa - hotelarze już teraz wyczerpali swój "margines manewru", ponieważ przed paru miesiącami rząd, zmuszony spłacać pożyczki pomocowe, wprowadził nowe podatki i opłaty. Już wcześniej na dochodach greckiego sektora turystycznego bardzo negatywnie odbiło się osłabienie gospodarki rosyjskiej. W 2014 roku w Grecji wypoczywało 1,2 miliona turystów Rosji. W następnym roku już tylko 512 000. To bezpośredni skutek spadku wartości rosyjskiej waluty. W czerwcu 2014 r. euro kosztowało 47 rubli, a w 2015 r. już 61 rubli. Grecji udało się zrekompensować sobie utratę części klientów z Rosji zwiększonym napływem turystów z Wielkiej Brytanii i innych krajów UE, ale niedługo na greckich plażach i pod Akropolem będzie się zapewne słyszało znacznie mniej angielskiego.

Brexit stał się faktem:

Brexit stał się faktem tvn24bis

Autor: tol / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikimedia (CC BY-SA 3.0) | Ashley Burton