Być jak Związek Radziecki? Rosja wraca do Afryki

Ze świata

ShutterstockRosja otwiera się na rynek afrykański. Przedsiębiorstwo państwowe Rostec zrealizuje bowiem miliardowe projekty związane z wydobyciem surowców

Rosja wraca na rynek afrykański. Przedsiębiorstwo państwowe Rostec zrealizuje bowiem miliardowe projekty związane z wydobyciem surowców w Ugandzie i Zimbabwe. Moskwa liczy na jednoczesny wzrost sprzedaży broni na Czarny Ląd.

Po tym jak w zeszłym roku weszły w życie zachodnie sankcje, Moskwa koncentruje się przede wszystkim na budowaniu bliskich więzi z krajami azjatyckimi. Ale zauważalny jest także wyraźny zwrot ku Afryce.

Rosja pragnie bowiem odbudować swoją pozycję w Afryce, która była dla niej ogromnym rynkiem zbytu dla broni i technologii za czasów sowieckich.

Walka zbrojeń

Po tym jak na początku XXI wieku rosyjscy inwestorzy opuścili Afrykę, Rostec informuje, że jest na dobrej drodze, by w najbliższym czasie rosyjski kapitał powrócił na Czarny Ląd.

Rosyjskie przedsiębiorstwo państwowe będzie bowiem realizowało w najbliższych latach kilka ważnych projektów w Afryce. Za cztery miliardy dol. wybuduje rafinerię w Ugandzie oraz za trzy miliardy dol. będzie realizowało projekt wydobycia platyny w Zimbabwe.

W tle ekonomicznych projektów pojawia się jednak także sprzedaży rosyjskiej broni.

RT Global Resouces, która jest w 100 proc. zależna od spółki Rostec, w lutym wygrała przetarg na budowę i eksploatację rafinerii, co jednak wzbudziło obawy niektórych ugandyjskich deputowanych z opozycji ze względu na fakt ścisłych powiązań z firmą eksportującą rosyjską broń.

Kiedy zaś we wrześniu ub.r. była podpisywana umowa na wydobycie platyny w Zimbabwe, minister obrony Sydney Sekeramayi mówił, że afrykański kraj rozważa także zakupy broni od Rosji.

Zachodnie sankcje nie obowiązują

- Oprócz wpływów wynikających z projektu budowy rafinerii ropy naftowej w Ugandzie, Rostec otwiera rynki także dla pozostałych firm wchodzących w skład spółki - informuje w oświadczeniu spółki cytowanym przez "The Moscow Times".

Rostec kontroluje setki rosyjskich firm - począwszy od głównego rosyjskiego eksportera broni Rosoboronexport, kończywszy na największym na świecie producencie tytanu VSMPO-AVISMA. A zdobyty kontrakt otwiera drzwi do inwestowania w Afryce, w szczególności na rozwijającym się rynku zbrojeniowym.

Prezesem Rostec jest objęty sankcjami Siergiej Czemiezow, bliski współpracownik Władimira Putina. Obaj byli kiedyś oficerami KGB oddelegowanymi do Drezna.

Uganda i Zimbabwe nie są prawnie zobowiązane do przestrzegania sankcji wobec Rosji. Jak dodatkowo informuje Rostec, projekt został uruchomiony w 2013 roku, czyli na długo przed wprowadzeniem sankcji, o czym pisze "The Moscow Times".

Za stronę finansową realizacji projektów w Afryce odpowiada rosyjski bank rozwoju Wnieszekonombank (WEB), który zapewnia, że przez partnerów projektów zostały już podpisane stosowne umowy.

Jak Związek Radziecki

Podczas gdy na świecie trwa geopolityczna rywalizacja między potęgami, działania Rostec, jak sugeruje "The Moscow Times", mogą być inspirowane przez Chiny, które od lat inwestują, a także udzielają pożyczek afrykańskim państwom w celu zaspokojenia swojego zapotrzebowania na zasoby naturalne.

Rostec zapewnia, że jest zainteresowany współpracą z krajami, które chcą rozwijać swój sektor obronny.

Moskwa była czołowym dostawcą broni do Afryki jeszcze przed upadkiem Związku Radzieckiego, którego koniec oznaczał także utratę znacznych udziałów w rynku, informuje "The Moscow Times".

Obecnie Rosja jest drugim na świecie, po Stanach Zjednoczonych, eksporterem broni na świecie, ale sprzedaż do Afryki stanowi stosunkowo niewielką część jej całkowitej sprzedaży.

- Rosoboroneksport współpracuje z Angolą, Nigerią, Mozambikiem, Namibią, Tanzanią i Gwineą Równikową i poszukuje również dróg do dalszego rozwoju współpracy z Kenią, Rwandą, Dżibuti i Etiopią - informuje Rostec.

Pomimo współpracy z kilkoma krajami broń od Rosoboroneksportu stanowi jedynie dwa procent całości produktów wojskowych dostarczonych do afrykańskich krajów, informował we wrześniu Rostec.

W latach 2013-2014, Rosoboroneksport podpisał ponad 20 umów z krajami Afryki Subsaharyjskiej o łącznej wartości przekraczającej 1,7 mld dolarów. Rostec wyraża nadzieje, że będzie to impulsem do dalszego zwiększania dostaw do Afryki.

Eksport rosyjskiej broni w 2014 roku był wyceniany na 15 mld dol., przy czym jak informuje "The Moscow Times", wartość zamówień na kolejne 3-4 lata wyniesie 40 mld dol. Największymi odbiorcami rosyjskiej broni są Indie, Chiny, kraje Bliskiego Wschodu oraz Ameryki Łacińskiej.

Handel bronią jak żyła złotaTVN24 Biznes i Świat

Autor: mb//km / Źródło: Reuters, The Moscow Times

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock