NBP: podatek bankowy może wpłynąć na sektor "negatywnie"

Z kraju

Shutterstock Jak wynika z przygotowanego przez NBP raportu "Stabilność systemu finansowego. Lipiec 2015", charakter i natężenie zagrożeń dla ciągłości świadczenia usług finansowych nie uległy istotnym zmianom podczas ostatniego półrocza

Polski system finansowy jest stabilny, a wyniki symulacji warunków skrajnych (stress-testów) pokazują jego wysoką odporność na skutki nawet silnego spowolnienia gospodarczego i zaburzeń rynkowych - wynika z zaprezentowanego w środę raportu NBP. Bank centralny podkreśla też, że "negatywnie" na stabilność systemu mogłoby wpłynąć "opodatkowania aktywów sektora bankowego oraz restrukturyzacji kredytów walutowych".

Jak wynika z przygotowanego przez NBP raportu "Stabilność systemu finansowego. Lipiec 2015", charakter i natężenie zagrożeń dla ciągłości świadczenia usług finansowych nie uległy istotnym zmianom podczas ostatniego półrocza. "Gospodarka polska rosła stabilnie. Brak istotnych nierównowag wpływa pozytywnie na stabilność krajowego systemu finansowego. W I kwartale 2015 r. tempo wzrostu PKB przyspieszyło zarówno w ujęciu kwartalnym, jak i rocznym. Presja deflacyjna stopniowo ustępuje, aczkolwiek w tempie wolniejszym niż oczekiwano. W najbliższych 3 latach NBP oczekuje stabilizacji wzrostu na poziomie ok. 3,5 proc." - napisano w raporcie.

Na zewnątrz lepiej

NBP podkreślił, że poprawiła się również równowaga zewnętrzna Polski, a w I kw. 2015 r. odnotowano po raz pierwszy od 1995 r. nadwyżkę na rachunku bieżącym bilansu płatniczego (w wysokości 2,2 mld euro). Autorzy opracowania zauważyli, że nie było nierównowag na rynku nieruchomości mieszkaniowych, a ceny transakcyjne mieszkań na rynku pierwotnym wykazywały nieznaczny wzrost. Jednocześnie można było zaobserwować wzrost podaży w tym segmencie. Inaczej miała się jednak sytuacja na rynku nieruchomości komercyjnych, gdzie umocniła się nadwyżka podaży nad popytem. "Sytuacja ta nie generuje ryzyka dla stabilności krajowego systemu finansowego ze względu na ograniczoną skalę zaangażowania banków krajowych w finansowanie tego segmentu" - uspokaja NBP. Zdaniem banku centralnego korzystna była też sytuacja sektora bankowego. Zaznaczono, że portfel kredytów frankowych w posiadaniu banków nie tworzy zagrożeń systemowych, bowiem skutki aprecjacji franka zostały skompensowane spadkiem stóp procentowych. - Z punktu widzenia systemowego nie bardzo widzimy, po co mielibyśmy, jako Polska, rozwiązywać ten problem, szczególnie jeżeli miałoby się to wiązać z pewnymi negatywnymi skutkami - powiedział podczas spotkania z dziennikarzami dyrektor departamentu stabilności finansowej w NBP Jacek Osiński. Wskazał na różnice między Polską i Węgrami, gdzie udział kredytów walutowych do PKB był dużo wyższy niż u nas, wyższe było także oprocentowanie kredytów oraz wielokrotnie wyższy był udział kredytów tzw. zagrożonych.

Tylko spokojnie

Według NBP ewentualne działania nie powinny prowadzić do destabilizacji systemu bankowego ani istotnego ograniczenia akcji kredytowej, nie mogą też prowadzić do tzw. pokusy nadużycia (gdy konsekwencje decyzji ponosi nie ten, kto ją podjął, np. rząd). - Jeżeli już decydujemy się na jakiekolwiek działanie, to wsparcie powinni otrzymać tylko ci, którzy go naprawdę potrzebują - powiedział. Według banku centralnego bardziej rozsądne wydaje się stworzenie bodźców dla banków do rozwiązania problemu, zamiast zmian ustawowych. Zgodnie z raportem sektor bankowy był dobrze wyposażony w kapitały, a wyniki symulacji i makroekonomicznych testów warunków skrajnych (stress testy) potwierdzają jego wysoką odporność na ewentualne pogorszenie warunków funkcjonowania i negatywne szoki. Osiński poinformował, że badając odporność banków przyjęto bardzo mało prawdopodobny scenariusz, "potężny szok" zakładający m.in. recesję w strefie euro, napięcia na rynku energii - wzrost cen ropy, co skutkowałoby tym, że latach 2015-2017 skumulowany wzrost gospodarczy byłby o 5,8 pkt proc. niższy od prognozowanego, a złoty straciłby 30 proc. wartości. Założono dodatkowo, że z systemu bankowego odpłynęłoby 270 mld zł. To skutkowałoby niedoborem środków w systemie bankowym w wysokości ok. 20 mld zł, głównie w bankach finansowanych przez banki-matki.

Co ze SKOK-ami?

Część raportu poświęcono SKOK-om. Sytuacji nie można uznać za korzystną, wprost przeciwnie jest ona trudna i nie poprawia się, tylko pogarsza - mówił Osiński. Zastrzegł, że minimalne wymogi kapitałowe spełnia około połowa kas, głównie małych. Uspokajał, że SKOK-i nie są powiązane z innymi częściami sektora finansowego i stanowią małą jego część, stanowią 1 proc. aktywów sektora bankowego. Problem wiąże się jednak z tym, że depozyty w SKOK-ach są gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. - Wykorzystanie środków BFG na ratowanie deponentów SKOK-ów ogranicza możliwość wykorzystania tych środków w przypadku gdybyśmy rzeczywiście mieli do czynienia z systemowym problemem - powiedział Osiński. Konieczność odbudowy zasobów BFG byłaby wyzwaniem dla banków, których zyski będą w najbliższych latach spadać. Poza tym BFG zalicza się do sektora finansów publicznych, więc każdy wydatek z funduszu zwiększa deficyt sektora finansów publicznych. To oznacza, że jeżeli rząd nie będzie chciał deficytu powiększać, to zwiększając wydatki z funduszu będzie musiał zmniejszyć wydatki na inne cele społeczne.

Kryzysy w przyszłości

Wśród obszarów zagrożeń dla systemu finansowego NBP wskazał właśnie ryzyko destabilizacji sektora SKOK-ów, a także "działania publiczne", które miałyby wpływ na odporność sektora bankowego na przyszłe kryzysy i wpływ na akcję kredytową, czyli wzrost gospodarczy.

"Czynnikiem mogącym negatywnie wpłynąć na stabilność systemu finansowego, w szczególności sektora bankowego, a także, na wzrost gospodarczy, może stać się natomiast realizacja pewnych projektów rozpatrywanych w trakcie kampanii wyborczej , tj. w szczególności opodatkowania aktywów sektora bankowego oraz restrukturyzacji kredytów walutowych. Biorąc pod uwagę szczególną rolę systemu finansowego w gospodarce, władze publiczne powinny każde działanie poprzedzić staranną analizą korzyści i kosztów" - podkreśla w raporcie NBP.

Osiński przypomniał, że na Węgrzech po nałożeniu na banki dodatkowego podatku akcja kredytowa spadła o 30 proc. - To powinno być sygnałem ostrzegawczym" - powiedział dyrektor. Obecny na konferencji członek zarządu NBP Jacek Bartkiewicz zwrócił uwagę, że ewentualne opodatkowanie aktywów banków mogłoby wpędzić w kłopoty banki z gorszymi wynikami finansowymi, natomiast wprowadzenie podatku od operacji finansowych miałoby sens, gdyby obowiązywał on w całej Europie lub na całym świecie. W przeciwnym razie transakcje przenoszone byłyby z Polski np. do Londynu, co miało miejsce w Szwecji. Według niego przykłady pokazują, jak trudno rozregulowany sektor finansowy doprowadzić do stanu, w którym może finansować gospodarkę. "My mamy ten komfort i luksus i chcielibyśmy żeby tej wartości chronić jak źrenicy w oku, ponieważ zdemontować jest łatwo, ale uzdrowić sektor finansowy nie jest prosto" - powiedział. Zdaniem NBP do zwiększenia zdolności instytucji publicznych do wczesnej identyfikacji zagrożeń dla systemu finansowego i przeciwdziałania tym zagrożeniom przyczyniłoby się m.in. powołanie nadzoru makroostrożnościowego, stworzenie efektywnego systemu restrukturyzacji banków oraz SKOK-ów, zintensyfikowanie działań restrukturyzacyjnych w sektorze SKOK, wzmocnienie bankowości spółdzielczej przez wdrożenie systemów ochrony instytucjonalnej.

Autor: mn//bgr / Źródło: PAP, tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock