TVN24 Biznes | Z kraju

Alarmujący raport dotyczący lekarzy i pielęgniarek. "Wyniki badań zapowiadają katastrofę"

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
kris/ToL
Źródło:
PAP
Skąd wziąć lekarzy, pielęgniarki, ratowników? Sutkowski: to jest kwadratura kołaTVN24
wideo 2/4
TVN24Skąd wziąć lekarzy, pielęgniarki, ratowników? Sutkowski: to jest kwadratura koła

15 procent lekarzy i 10 procent pielęgniarek zamierza odejść z rynku pracy po zakończeniu pandemii. Albo wyemigrują, albo po prostu odejdą z zawodu. Ponadto 72 procent lekarzy rozważa konsultacje z psychologiem - takie wnioski płyną z raportu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Autorkami badań są Beata Buchelt, prof. UEK, specjalistka ds. zarządzania personelem medycznym, oraz Iwona Kowalska-Bobko, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego z Instytutu Zdrowia Publicznego.

"Fakt jest taki, że wyniki badań zapowiadają katastrofę w zakresie zasobów ludzkich w ochronie zdrowia w Polsce w czasach postpandemicznych" - czytamy w dokumencie.

Część lekarzy i pielęgniarek odejdzie

W ankiecie 50 proc. lekarzy stwierdziło, że pandemia nie wpłynęła na ich dalsze decyzje, 29 proc. zamierza ograniczyć swoją aktywność zawodową. 15 proc. zamierza odejść z (polskiego) rynku pracy - w tym 9 proc. wyemigrować, 6 proc. odejść z zawodu. Odejść z aktualnego miejsca pracy chce 13 proc.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to prawie 62 proc. zadeklarowało, że pandemia nie zmieniała nic w ich życiu zawodowym. Ok. 10 proc. może odejść z rynku pracy - 6,3 proc. rozważa odejście z zawodu, a 3,8 proc. migrację. 18 proc. chce zmienić miejsce zatrudnienia.

Zgodnie z dokumentem lekarze rzadko wybierają specjalizację zakaźniczą, ponieważ obawiają się braku zatrudnienia po niej, a oddziały zakaźne były zamykane.

Kwestia psychologiczna

W raporcie naukowcy zwrócili uwagę na kwestię psychologiczną i hejt skierowany w służby medyczne, ale i na to, że media koncentrowały się na negatywnych aspektach pandemii, co potęgowało negatywne odczucia i lęk w społeczeństwie, w tym w kadrze medycznej.

35 proc. lekarzy odpowiedziało, że stan epidemiczny i możliwość pracy z chorymi na COVID-19 negatywnie wpłynęły na ich kondycję psychiczną. 43 proc. nie odczuło negatywnych skutków emocjonalnych, pozostali nie mają zdania lub nie odpowiedzieli.

Jeśli chodzi o pielęgniarki, to pogorszenie stanu psychicznego w związku z pandemią zadeklarowało 38 proc, a 45 proc. nie odczuło zmian emocjonalnych.

- Lekarzy i pielęgniarki zapytano, czy poważnie rozważają samodzielne konsultacje z psychologiem, a nie te organizowane przez pracodawcę. 72 procent odpowiedziało, że tak. 10 procent, że nie, reszta nie ma zdania lub nie udzieliła odpowiedzi. W grupie pielęgniarek te proporcje były nieco inne, a mianowicie: 63,7 procent odpowiedziało, że nie, 20 procent, że tak, a 16,2 procent, że nie ma zdania – wyjaśniła Beata Buchelt.

Z myślą o pracownikach medycznych Naczelna Izba Lekarska przygotowała bazę psychologów, którzy bezpłatnie udzielają konsultacji. Specjalną infolinię uruchomił m.in. Państwowy Zakład Ubezpieczeń (PZU Życie).

Przejawy nienawiści

Respondenci przyznali także, że spotykali się z hejtem. Zjawisko to - jak czytamy w raporcie - istnieje, a pracownicy służby zdrowia doświadczyli go wcześniej, m.in. kiedy starali się zahamować ruch antyszczepionkowy.

Hejtu w czasie pandemii doświadczyło 27 proc. biorących udział w badaniu lekarzy i prawie 34 proc. pielęgniarek. Chodzi tu m.in. o obelżywe wyzwiska. Dochodziło też do sytuacji, w których sąsiedzi nie chcieli pomóc pielęgniarkom, zdarzało się nawet niszczenie mienia.

Najważniejsze przyczyny problemów związanych z niedoborem kadr medycznych – zgodnie z raportem Uniwersytetu Ekonomicznego – są spowodowane nieodpowiednim planowaniem w systemie kształcenia (m.in. za mało miejsc na studiach medycznych), błędami w zarządzaniu zasobami ludzkimi, niedofinansowaniem systemów zdrowotnych. Na złą sytuację w służbie zdrowia wpływa także m.in. starzenie się społeczeństwa.

W badaniu wzięło udział 1256 lekarzy, 160 pielęgniarek i położnych. Raport powstał w ramach prac prowadzonych w Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Liczba lekarzy w PolscePAP

Niskie wskaźniki Polski

Polska ma najniższe w UE wskaźniki zatrudnienia zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek na 1 tys. mieszkańców – 2,4 w porównaniu ze średnią 3,6. W 72 proc. polskich szpitali brakuje pielęgniarek, a w 68 proc. szpitali brakuje lekarzy. Najmniej lekarzy jest w województwach wielkopolskim, opolskim, warmińsko-mazurskim i lubuskim.

Średni wiek pielęgniarki w Polsce to 52 lata, lekarza – ok. 52 lata, a lekarza ze specjalizacją powyżej 54 lat.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE >>>

Pielęgniarki i położne w PolscePAP

Autor:kris/ToL

Źródło: PAP