TVN24 Biznes | Z kraju

Podróże z dziećmi w dobie pandemii. "Nie ma jednolitej listy zasad"

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mb
Źródło:
TVN24 Biznes

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin polski rząd zafundował prawdziwy rollercoaster zmieniając zasady związane z kwarantanną - stwierdził we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Paweł Kunz z fly4free.pl. Jak zauważył, podróżując z dziećmi należy sprawdzić aktualne przepisy obowiązujące w danym kraju. - Niestety nie ma jednolitej listy, pewnych reguł, które są tożsame dla każdego kraju - wskazał Kunz.

- Musimy dokładnie zapoznać się z przepisami kraju, do którego planujemy wyjazd. Niestety nie ma jednolitej listy, pewnych reguł, które są tożsame dla każdego kraju. Część z popularnych wśród Polaków krajów powiedziała wprost: "przyjeżdżajcie do nas, jest ciepło, są wakacje", w związku z tym dzieci nie tyle do 6. roku życia, ale do 12. roku życia są zwolnione z jakichkolwiek testów. To jest niejako na odpowiedzialność rodziców. Są jednak takie kraje, które dość bardziej rygorystycznie do tego podchodzą i na to wszystko nakłada się kwestia związana z tym, że nie we wszystkich krajach bariera wieku, od której można szczepić dzieci jest taka sama - powiedział Paweł Kunz.

Jak zauważył, "w Polsce nastolatkowie mogą już być szczepieni, ale są kraje, w których niestety nie jest to możliwe". - Wyjazdy z dziećmi w tym sezonie wakacyjnym należy bardzo dokładnie sprawdzić aktualne przepisy w miejscu, do którego się udajemy - stwierdził gość TVN24.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Kwarantanna po powrocie do Polski

Paweł Kunz odniósł się także do zmian w przepisach dotyczących kwarantanny granicznej. Nowe przepisy weszły w życie od północy ze środy na czwartek. - W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin polski rząd zafundował nie tylko turystom, ale także touroperatorom prawdziwy rollercoaster zmieniając zasady związane z kwarantanną po powrocie, które mogą powodować bardzo duże zamieszanie - powiedział.

Jak wskazywał, od ogłoszenia przepisów do ich wejścia w życie minęło zaledwie kilka godzin.

W związku z tym zmieniły się zasady dotyczące kwarantanny dla powracających m.in. z Egiptu. - Egipt zawsze kusił Polaków świetną relacją jakości do ceny, natomiast w momencie, w którym pozostając poza Unią Europejską i Europejskim Obszarem Gospodarczym, cały czas wracając z Egiptu mogliśmy liczyć, iż nie wpadliśmy w sidła kwarantanny, to była to bardzo dobra opcja. W tym momencie musimy się liczyć z tym, że wracając z Egiptu albo planując wyjazd do Egiptu w najbliższych dniach, będziemy musieli odbyć kwarantannę po powrocie, co gorsza nie ma możliwości, aby się z niej zwolnić na przykład w ciągu 48 godzin jak było dotychczas - wyjaśnił Kunz.

Podobnie wygląda sytuacja z popularną w ostatnim czasie wśród polskich turystów Albanią.

Do tej pory podróżni spoza Schengen i EOG mogli być z zwolnieni z kwarantanny na podstawie negatywnego testu wykonanego po wjedzie do Polski w ciągu 48 godzin, licząc od momentu przekroczenia granicy.

Wyjazdy do Chorwacji

- Branża turystyczna miała nadzieje, że delikatnie sytuacja koronawirusowa się zluzuje i wakacje, może niekoniecznie w formie jaka była 2-3 lata temu, będą możliwe. Decyzja o tym, aby zaostrzyć zasady związane z kwarantanną, zwłaszcza w przypadku tanich, ciepłych krajów spoza Unii Europejskiej, jak Tunezja, Egipt oraz Chorwacja, spowodowały straszne zamieszanie - powiedział Kunz.

Straż graniczna poinformowała w czwartek, że po powrocie do Polski z Chorwacji nie obowiązuje obowiązkowa 10-dniowa kwarantanna.

Gość TVN24 dodał, że podobna sytuacja dotyczy Bułgarii oraz Rumunii. - Straż graniczna wydała oficjalną informację, w której uspokajają turystów, którzy w ciągu najbliższych kilku dni planują wyjazd do Chorwacji, ale także do Bułgarii, czy Rumunii, iż powrót z tych krajów nie będzie wiązać z obowiązkową kwarantanną - zauważył Paweł Kunz z Fly4free.

PAP/Maciej Zieliński

Autor:mb

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości