W opinii opublikowanej w piątek na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" minister Czerwińska wyjaśnia, że klin podatkowy to różnica między pieniędzmi, które pracownik dostaje "na rękę", a kwotą, którą na jego zatrudnienie wydaje firma.
Obniżka stawki PIT
"Obie strony wolałyby, żeby wynik tego matematycznego działania był jak najbliższy zeru. Ale jest też trzecia strona, budżet państwa, którego racje w dyskusji o klinie podatkowym też są bardzo istotne" - zauważa.
Zdaniem Czerwińskiej w tej kwestii należy szukać złotego środka, co - jak zaznaczyła - nie jest proste, ale konieczne."Wygląda na to, że nie da się wewnątrz klina wprowadzić takiej redystrybucji, która zachowałaby jego neutralność dla finansów publicznych" - zaznacza. W związku z tym - Czerwińska przekonuje - klin trzeba zmniejszyć."Ale jak? Wprowadzając większą progresję w przedziale dochodów z pracy między połową a 167 proc. średniego wynagrodzenia. Zmniejszanie obciążeń dla osób o relatywnie niewysokich pensjach to najkorzystniejsze rozwiązanie z punktu widzenia bodźców na rynku pracy" - tłumaczy szefowa MF.Czerwińska podkreśla, że takie rozwiązanie ułatwi młodym ludziom rozpoczynanie pracy na etacie, a jednocześnie da możliwość powrotu na rynek pracy osobom pracującymi w szarej strefie."To jest kierunek, w którym powinniśmy podążać" - uważa minister. Zapowiada ponadto, że niebawem rząd zrobi w tej kwestii pierwszy krok. "To obniżenie PIT do 17 proc., które w praktyce będzie dotyczyć wynagrodzeń mieszczących się w połowie obecnego progu podatkowego" - zaznacza.
Ulga dla młodych
Przypomina również, że w ramach najnowszych obietnic PiS wprowadzona zostanie ulga dla osób młodych, które do tego samego poziomu dochodów będą zwolnione z PIT. "Istotne w tej kwestii będzie też podniesienie kosztów uzyskania przychodu. Te podatkowe zmiany wpłyną na obniżenie klina podatkowego" - pisze Czerwińska."Czy będzie potrzebna dalsza jego redukcja? To pytanie, które musimy stawiać sobie już dziś. Odpowiedzi na nie należy szukać wspólnie z przedstawicielami biznesu, z pracownikami i ekspertami. Należy przy tym pamiętać, że każda budżetowa decyzja niesie za sobą wieloletnie konsekwencje" - przekonuje minister."Istotne, żeby były to decyzje odpowiedzialne, właściwie oszacowane i by finalnie miały pozytywny wpływ na rozwój naszego kraju" - podkreśla
Autor: mp//dap / Źródło: PAP