Zdaniem Konrada Ryczko z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska przyczyną osłabienia PLN były transfery w kierunku zagranicznych walut ze strony polskich przedsiębiorców pod koniec miesiąca.
Oczekiwanie na komunikat Fed
- W szerszym kontekście wydaje się, iż dzisiejsze ruchy traktować należy jako pozycjonowanie się inwestorów przed zakończeniem posiedzenia Fed, które może przynieść sygnały pro-wzrostowe dla dolara - komentował Ryczko.Również Szymon Zajkowski z Domu Maklerskiego mBanku ocenił, że złoty słabnie przede wszystkim z powodu oczekiwania na komunikat po posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych.- Wydaje się, że inwestorzy zachowywali ostrożność przed dzisiejszą publikacją komunikatu z posiedzenia FOMC (Federalnego Komitetu Otwartego Rynku). Nie można bowiem wykluczyć, że wskazana zostanie możliwość podwyżki stóp procentowych już na wrześniowym posiedzeniu" Rezerwy Federalnej - zauważył analityk.
Złoty może odrobić straty
Według Zajkowskiego o kierunku notowań złotego w kolejnych dniach w dużej mierze zdecydować powinna treść komunikatu po posiedzeniu FOMC. Twierdzi, że jeżeli amerykańskie władze monetarne nie zasygnalizują możliwości podwyżki stóp na wrześniowym posiedzeniu, złoty powinien odrobić część strat.- Natomiast jeśli dojdzie do zaostrzenia retoryki, polska waluta powinna dalej tracić na wartości, a kurs EUR/PLN zmierzać w kierunku 4,16. W tej sytuacji CHF/PLN miałby otwartą drogę do 3,92, a USD/PLN do 3,77 - zauważył.
Autor: tol / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock