Polskie urzędy kochają Microsoft

Najnowsze

Aktualizacja:
SXCKomputery są obecne w prawie wszystkich polskich urzędach

Niemal wszystkie polskie urzędy korzystają z oprogramowania Microsoftu. Windows i pakiet Office są zainstalowane odpowiednio na 98 procent i 80 procent urzędowych komputerów. Jedyny obszar gdzie nie ma zdecydowanej dominacji amerykańskiego giganta to przeglądarki internetowe - wynika z badania Pentoru.

Pomimo, że płatne oprogramowanie Microsoftu zdominowało praktycznie wszystkie komputery polskiej administracji, to wolne oprogramowanie też istnieje w świadomości urzędników. Jak ustalono, w 90 procentach urzędów znajduje się przynajmniej jedna maszyna, na której jest zainstalowany przynajmniej jeden program należący do kategorii otwartego oprogramowania.

Okienka górą

Wśród systemów operacyjnych najczęściej wykorzystywany jest Windows. Zainstalowany jest w prawie wszystkich urzędach (98 procent) i na prawie wszystkich komputerach (96 procent). Darmowy Linux można znaleźć w co ósmym urzędzie (13 procent), ale jest zainstalowany tylko na co 25. komputerze (4 procent). Zdecydowanie rzadziej używane są inne systemy operacyjne na przykład AIX, Free BSD, Unix czy Solaris.

W przypadku systemów operacyjnych zainstalowanych na serwerach zauważalne jest jednoczesne współużywanie dwóch systemów - Windows i Linuksa. Postępuje tak trzy piąte urzędów (61 procent). Oba programy równocześnie są zainstalowane na 70 procent wszystkich serwerów.

Internet ratuje

Pytani o używane pakiety biurowe, urzędnicy wymieniają dwa: płatny Microsoft Office oraz darmowy OpenOffice. Prawie wszystkie instytucje (96 procent) używają pierwszego pakietu, zainstalowano go na czterech z każdych pięciu komputerów (80 procent). W 60 procent badanych urzędów zainstalowany jest OpenOffice, jednak program ten jest wykorzystywany na zaledwie co piątym stanowisku urzędniczym.

Proporcjonalnie największy odsetek wolnego i otwartego oprogramowania jest natomiast wśród przeglądarek internetowych. Mniej więcej po tyle samo instytucji używa Internet Explorera produkcji Microsoftu (87 procent) i darmowego Firefoksa (84 procent). Jednak pierwszy z tych programów jest zainstalowany na prawie 2/3 komputerów (62 procent), a drugi na ponad jednej trzeciej (36 procent). Rzadziej urzędnicy używają takich darmowych przeglądarek jak Opera, Safari czy Google Chrome.

Jak wynika z badania regularnie prowadzonego przez firmę Gemius, w polskim internecie niespełna połowa internautów posługuje się przeglądarkami internetowymi Firefox, nieco poniżej 1/3 korzysta z Internet Explorera, zaś ponad 10 proc. używa Opery.

Dlaczego tak?

Badanie przeprowadzone na rzecz Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania opublikował Pentor Research International.

Urzędników pytano w lutym 2010 r. metodą CAWI - ankiety realizowanej przez internet. Kwestionariusz skierowany był do pracowników działów IT administracji rządowej szczebla centralnego i wojewódzkiego. Na pytania odpowiedziało 101 z nich.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: SXC