Firmy reklamowe już szykują się do spodziewanego ożywienia. Clear Channel Polska zdecydował, że jesienią ograniczy ilość ulicznych billboardów. Jak tłumaczy prezes, wcześniej był to dobry nośnik reklamowy, ale wraz z rozwojem rynku stracił on na wartości.
Rozwijać się mają natomiast - zdaniem Kaliny Janickiej - backlighty (wielkoformatowe nośniki podświetlane, umieszczane przy głównych arteriach miasta) oraz citylighty (również podświetlane nośniki o małym formacie, umieszczane głównie na przystankach i w przejściach podziemnych).
Będzie bardziej ekskluzywnie
Według Janickiej, kryzys sprawił, że reklamodawcy dążą do maksymalnej efektywności oraz ekskluzywności tablic i ich lokalizacji. Stąd bardziej premiowane są mniejsze formaty nośników. Powoli w przeszłość będą odchodzić wielkie billboardy, które stawiano w olbrzymiej ilości i dość chaotycznie. - Musi dojść do uporządkowania przestrzeni miejskiej - uważa prezes Clear Channel Polska.
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"
Źródło zdjęcia głównego: SXC