Jego zdaniem atakujący koncentrowali się na uzyskaniu "dostępu do systemów poczty elektronicznej w celu gromadzenia danych wywiadowczych".
Microsoft ocenia, że hakerzy dotarli w sumie do zasobów 25 instytucji z USA i Europy Zachodniej, choć nie podaje, które konkretnie instytucje zostały zaatakowane ani też ile kont mogło zostać naruszonych. Wiadomo jednak, że grupa uzyskała po raz pierwszy dostęp do skrzynek w połowie maja, podczas gdy Microsoft został powiadomiony o naruszeniach 16 czerwca.
Departament Stanu i Departament Handlu potwierdziły, że są wśród zaatakowanych agend federalnych.
Atak chińskich hakerów
Według dziennika "Washington Post" chińscy hakerzy włamali się m. in. do skrzynki szefowej resortu handlu Giny Raimondo i do skrzynek kilku osobistości Departamentu Stanu wysokiej rangi.
Doradca prezydenta Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan zapewnił w wywiadzie dla telewizji ABC, że ataki wykryto "stosunkowo szybko" i podjęto działania zapobiegające kolejnym. Luka, która umożliwiła atak, najprawdopodobniej znajdowała się w zabezpieczeniach chmury Microsoftu - poinformował "New York Times".
Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Adam Hodge powiedział w środę, że włamanie do zabezpieczeń chmury Microsoftu objęło "systemy jawne" i zapewnił, że od dostawców zamówień publicznych dla rządu USA wymaga się spełnienia "wysokich kryteriów bezpieczeństwa".
Agencja Reutera zwróciła się z prośbą o komentarz do ambasady Chin. Ambasada nie odpowiedziała. Pekin rutynowo zaprzecza oskarżeniom o wsparciu państwa dla ataków hakerskich.
Jedna z najbardziej agresywnych operacji hakerskich na świecie
Jak podkreślił dziennik "New York Times" Chiny prowadzą jedną z najbardziej agresywnych - i najskuteczniejszych - operacji hakerskich na świecie. Jego zdaniem atakujący koncentrowali się na uzyskaniu "dostępu do systemów poczty elektronicznej w celu gromadzenia danych wywiadowczych".
Czytaj też: Belgowie złamali kod aplikacji wykorzystywanej przez przestępców. Tysiące oskarżonych
Autorka/Autor: kris, mp/ams
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Ivanova Ksenia / Shutterstock