- Dzięki "Listom do M. 3" mamy w końcu taki nasz, krajowy własny cykl komedii świąteczno-romantycznych - mówi Ewelina Woźnica z TVN24. - Cała plejada gwiazd znowu spotkała się na jednym planie filmowym i to też było widoczne na czerwonym dywanie podczas uroczystej premiery - dodaje, jednocześnie podkreślając, że w trakcie seansu "może zakręcić się łezka w oku".