Moskwa ogranicza eksport zboża. Jest aż tak źle?

Ze świata

sxc.huRosja ograniczy eksport zboża?

Wicepremier Rosji Arkadij Dworkowicz powiedział w środę na spotkaniu z eksporterami zboża, że rząd wykorzystał wszystkie nieformalne instrumenty w celu ograniczenia eksportu zboża - podaje Reuters, powołując się na dwa źródła zbliżone do sprawy.

Źródła dodały, że nie jest jasne, czy ograniczenia dotyczą wszystkich kierunków eksportowych, w tym Egiptu i Turcji - pisze Reuters.

Analitycy twierdzą, że z powodu kryzysu walutowego Rosja będzie zmuszona do ochrony cen chleba jeszcze w tym roku. Rosyjski minister rolnictwa Nikołaj Fiodorow powiedział we wtorek, że Rosja, jeden z głównych światowych eksporterów pszenicy, może zacząć regulować eksport ziarna. Pojawiają się też informacje o skupie ziarna z rynku w celu uzupełniania krajowych zapasów. Wcześniejsze wypowiedzi urzędników wskazywały, że Rosja powstrzyma się od najtwardszej możliwości, zaostrzenia przepisów eksportowych i ograniczenia eksportu. - Ministerstwo zamierza kupić kolejne 3,5 mln ton ziarna, aby uzupełnić swoje zapasy - dodał. Reuters podaje, że Rosja może wyeksportować w sezonie 2014/2015 (startującym od 1 czerwca) 30 mln ton ziarna bez szkody dla gospodarki. Do tej pory sprzedała za granicę 19 mln ton ziarna, w tym 15 mln ton pszenicy.

Jednak powtórka?

Rosja już raz - w 2010 roku - wprowadziła roczny zakaz eksportu zboża. Wówczas było to spowodowane suszą, która zniszczyła rosyjskie zbiory. W wyniku tego posunięcia wzrosły ceny zbóż a rynek stał się mniej stabilny. Po zakazie z 2010 wielu rosyjskich urzędników, w tym Fiodorow, Miedwiediew oraz prezydent Putin powtarzali, że taki krok już się nie powtórzy.

Kłopoty Rosji

Rosyjska gospodarka i waluta znalazła się w kryzysie. Po wtorkowym krachu w środę rubel odrabiał straty. Sytuacja na rynku walutowym była w środę tematem nadzwyczajnej narady zwołanej w Moskwie przez premiera Dmitrija Miedwiediewa. Uczestniczyli w niej ministrowie z bloku finansowo-gospodarczego, członkowie kierownictwa Banku Rosji, a także szefowie wielkich koncernów paliwowych i metalurgicznych. Próbując ratować swoje rublowe oszczędności przed inflacją, wielu obywateli Rosji od kilku dni szturmuje sklepy z komputerami, sprzętem AGD, meblami i wyrobami jubilerskimi. Niektóre firmy, na przykład - amerykańska Apple, nie mogąc nadążyć za spadkiem kursu rubla, wstrzymują sprzedaż swoich wyrobów przez internet. Rosyjskie sklepy online toną w zamówieniach również z zagranicy, przede wszystkim - z Białorusi, Kazachstanu i Armenii.

Autor: mn / Źródło: reuters, pap

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu