Jednak nie Polska. Jaguar Land Rover wybiera Słowację

Tech

TVN24 BiSJednak nie Polska. Jaguar Land Rover wybiera Słowację

Jaguar Land Rover wybuduje nową fabrykę pojazdów na Słowacji. Będzie to pierwsza europejska fabryka poza granicami Wielkiej Brytanii. To cios dla Polski, bo nasz kraj był wymieniany jako faworyt w wyścigu o tę wielką inwestycję.

O sprawie jako pierwszy poinformował "Financial Times", jeszcze przed oficjalnym komunikatem Jaguara.

Nowa strategia

JLR ma zainwestować 1 mld funtów w nowy zakład, który według wstępnych planów ma produkować 300 tys. samochodów rocznie.

Producent samochodów, należący do hinduskiego koncernu Tata Motors, podpisał już list intencyjny ze słowackim rządem w sprawie budowy fabryki w zachodniej części miasta Nitra.

Premier Słowacji Robert Fico powiedział, że jest "zachwycony wskazaniem Słowacji jako preferowanego miejsca dla nowej fabryki Jaguara Land Rovera" i podkreślił, że jego rząd jest "zdecydowany na dalszy rozwój przemysłu motoryzacyjnego".

Słowacy na pokonanym polu pozostawili oferty z Polski, Węgier i Meksyku.

Decyzja o lokalizacji nowej fabryki jest pokłosiem nowej strategii wzrostu przyjętej przez producenta, aby konkurować z większymi od niego niemieckimi rywalami, a także aby zabezpieczyć się przed ewentualnym wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - co zdecydowanie odbiłoby się na działalności zlokalizowanych tam koncernów.

Jak informuje "Financial Times", produkcja samochodów w Słowacji ma rozpocząć się w 2018 roku.

Jaguar wyprodukował w ub.r. około 450 tys. samochodów, lecz planuje rozwinąć produkcję do miliona. Z powodu zwiększenia potrzeb zdolności produkcyjne w trzech brytyjskich fabrykach: w Solihull, Castle Bromwich i Halewood zostały wykorzystane. W ub.r. JLR otworzył fabrykę w Chinach, a kolejna, w Brazylii, jest w budowie.

Porażka Polski

Komentując informację o podpisaniu umowy korespondent "Financial Times" Henry Foy napisał, że to "cios dla Polski, nie tylko dlatego, że polscy ministrowie przez miesiące przekonywali, że fabryka trafi tutaj". Pod koniec ubiegłego miesiąca indyjska gazeta ekonomiczna "Economic Times of India" poinformowała, że w wyścigu o nową fabrykę Polska pokonała Słowację. Media dolnośląskie podawały, że inwestycja koncernu Tata miałaby powstać w Jaworze, gdzie powstaje Dolnośląska Strefa Aktywności Gospodarczej, która będzie obejmować ponad 460 ha. Także wicepremier Janusz Piechociński rozbudzał nadzieje, mówiąc, że polski rząd prowadzi rozmowy z "poważnym partnerem z sektora motoryzacyjnego". Jak dodawał, inwestor chce rozpocząć budowę fabryki jeszcze przed końcem III kwartału tego roku.

Zaporowe warunki?

Jak wynika z informacji "Pulsu Biznesu", Tata w zamian za wybór naszego kraju oczekiwał jednak od polskich władz bardzo dużo: 350 mln zł pomocy publicznej i dostępu do gruntów już we wrześniu. Na zaproponowanych przez polską stronę terenach Dolnośląskiej Strefie Aktywności Gospodarczej o powierzchni 460 ha znajduje się jednak kilkanaście gospodarstw. Jak twierdzi źródło "PB", "nie udałoby się przesiedlić mieszkańców w tak ekspresowym tempie". A Słowacy wprowadzili ustawę o przymusowym wysiedleniu w przypadku strategicznych inwestycji.

Materiał z Faktów TVN:

Autor: mb / Źródło: Financial Times, PAP

Źródło zdjęcia głównego: http://newsroom.jaguarlandrover.com