TVN24 Biznes | Pieniądze

Rada Polityki Pieniężnej zaskoczyła ekonomistów. "Jastrzębia niespodzianka"

TVN24 Biznes | Pieniądze

Autor:
mb/ams
Źródło:
TVN24 Biznes
Starczewska-Krzysztoszek o podwyżkach stóp procentowych
Starczewska-Krzysztoszek o podwyżkach stóp procentowychTVN24
wideo 2/7
Krzysztoszek

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podniosła stopy procentowe mocniej, niż spodziewali się ekonomiści. Stopa referencyjna NBP pójdzie w górę o 100 punktów bazowych do 4,50 procent. Ekonomiści piszą o "jastrzębiej niespodziance".

Rada Polityki Pieniężnej podniosła w środę główną, referencyjną stopę procentową o 100 punktów bazowych do poziomu 4,50 procent. To najwyższy poziom od listopada 2012 roku. Tymczasem ekonomiści spodziewali się wzrostu stopy referencyjnej NBP o 50 lub 75 punktów bazowych. Uchwała wejdzie w życie w czwartek.

Czytaj także: Raty kredytów mieszkaniowych w górę. W ciągu kilku miesięcy nawet o 60 procent

Tę decyzję komentowała na antenie TVN24 dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka związana z Uniwersytetem Warszawskim. Jej zdaniem skala podwyżki w pewnym sensie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę przewidywania ekonomistów.

- Jak widać Rada Polityki Pieniężnej nam "zjastrzębiała", czyli próbuje reagować stopą referencyjną w sposób taki, który ma szansę w jakichś kolejnych podejściach, w kolejnych miesiącach i kolejnych decyzjach Rady Polityki Pieniężnej, próbować przeciwdziałać tak wysokim wzrostom cen, tak dużej inflacji - oceniła ekonomistka.

Starczewska-Krzysztoszek zwracała uwagę, że "mamy trudną sytuację jeszcze po drugiej stronie". - Bo Rada Polityki Pieniężnej podnosi stopy procentowe, a jednocześnie rząd, realizując politykę fiskalną, podatkową, dosypuje nam wszystkim pieniędzy do kieszeni, czyli Rada Polityki Pieniężnej może podnosić stopy procentowe, a jednocześnie rząd będzie powodował, że ta inflacja będzie, bo znacznie więcej pieniądza będzie trafiać do gospodarstw - tłumaczyła.

- Bardzo trudno będzie Radzie Polityki Pieniężnej i Narodowemu Bankowi Polskiemu zahamować inflację, jeśli będziemy mieli po stronie rządowej takie działania, które już się dzieją i są zapowiadane - oceniła Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek. W tym miejscu wymieniła m.in. korektę Polskiego Ładu oraz obniżenie stawki podatku PIT.

PAP/Maciej Zieliński

Maciej Samcik, autor bloga "Subiektywnie o finansach", przyznał, że choć spodziewał się mniejszej podwyżki, to jest w stanie zrozumieć powody, dla których RPP zdecydowała się na taki krok.

- Rada Polityki Pieniężnej dość mocno obawia się o notowania złotego. Mieliśmy już kilka tygodni temu sytuację, w której euro było po 5 złotych (…), Rada nie chce powtórki tego. Najprawdopodobniej przyczyny inflacji, z którą Rada Polityki Pieniężnej walczy, pochodzą głównie z zagranicy, w związku z tym ta inflacja jest w dużym stopniu zależna od kursu walutowego - wskazał Samcik.

EUR/PLN

- Rada Polityki Pieniężnej postanowiła walczyć z inflacją poprzez silnego złotego. Im jest wyższe oprocentowanie pieniędzy, tym ten złoty powinien być teoretycznie silniejszy. To powinno pomóc w walce z inflacją, tak czytam intencje Rady Polityki Pieniężnej - powiedział dziennikarz ekonomiczny.

Stopy procentowe - komentarze

Ekonomiści Banku Pekao określili środową decyzję mianem "jastrzębiej niespodzianki". To określenie, którego używa się względem przedstawicieli instytucji finansowych, których priorytetem jest utrzymanie niskiej inflacji, preferując utrzymywanie stóp procentowych na relatywnie wyższych poziomach.

Jednocześnie zwrócili uwagę, że złoty w reakcji na ten ruch umocnił się względem głównych walut. "Złoty zareagował bardzo wyraźnie, ale tak duży ruch na tym etapie troszkę pachnie końcem cyklu. Czekamy na komunikat i jutrzejszą konferencję prasową prezesa NBP" - dodali.

"RPP podwyższyła stopy procentowe o 100 pb. Stopa referencyjna NBP wzrosła do 4,50 proc. To znacznie większy od oczekiwań ruch" - wskazał Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

O niespodziance napisali również ekonomiści mBanku.

Z kolei ekonomiści ING Banku Śląskiego spodziewają się dalszych podwyżek i stopy referencyjnej na poziomie 6,5 proc. jeszcze w 2022 roku. "Podwyżka #NBP o 100bp, jesteśmy na 4,5 proc. Nasza prognoza zakładająca 6,5 proc. w 2022 roku budzi coraz mniej kontrowersji. Przed nami kolejne. Skala ekspansji fiskalnej jest porównywalna do zacieśnienia monetarnego, mamy szoki surowcowe, bez dużego zacieśnienia trudno zapanować nad CPI" - napisali we wpisie na Twitterze.

TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO:

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mb/ams

Źródło: TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości