Interpelację poselską w sprawie poszerzenia opłaty reprograficznej skierowała Mirosława Nykiel z Koalicji Obywatelskiej. "Od kilku miesięcy w przestrzeni medialnej krążą informacje o planowanym rozszerzeniu opłaty reprograficznej na smartfony, tablety, laptopy oraz telewizory Smart TV. Stawka ta może wynosić aż 6 proc. wartości urządzenia. Sklepy z elektroniką operują na bardzo niskich marżach, co oznacza, że rozszerzona opłata zostanie przeniesiona w dużym stopniu na kupującego" - oceniła parlamentarzystka.
Nykiel zapytała m.in., z jakiego powodu zdecydowano się na poszerzenie opłaty reprograficznej oraz jak będą wyglądać stawki tej opłaty.
Odpowiedzi, z upoważnienia wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, udzielił wiceszef MKDNiS Jarosław Sellin. Jak podkreślił, "projektowana regulacja nie rozszerza, ale urealnia opłatę reprograficzną zgodnie ze standardami innych państw członkowskich Unii Europejskiej, które w większości objęły opłatą wszystkie kategorie urządzeń służących do kopiowania lub odtwarzania utworów chronionych (np. muzyki, filmów, książek, artykułów, obrazów, animacji itp.)".
OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>
Opłata reprograficzna
Wiceminister zwrócił uwagę, że "w Polsce lista urządzeń nie była uaktualniana od kilkunastu lat, dlatego rekompensatą objęte są urządzenia w zasadzie już nieużywane jak magnetowidy czy magnetofony".
"Zgodnie z projektem ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego uaktualniona zostanie lista sprzętu, urządzeń i nośników, tak aby odpowiadała ona postępowi technologicznemu. W żadnym zakresie nie odbiega ona od zachodnioeuropejskich wzorów" - zapewnił Sellin.
ZOBACZ ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ
Jak wyjaśnił, "opłata reprograficzna nie sankcjonuje piractwa, lecz jest rekompensatą wypłacaną twórcom za dozwolony w prawie autorskim użytek ich utworów na potrzeby osobiste". "W polskim prawie zakres dozwolonego użytku osobistego jest szeroki, obejmuje m.in. odtwarzanie utworów w gronie rodziny czy przyjaciół, wykorzystywanie do celów dydaktycznych czy odtwarzanie treści legalnie udostępnionych online. Powoduje to realne straty twórców, którzy w wyniku takich regulacji sprzedają znacznie mniej swoich utworów" - wyjaśnił Jarosław Sellin.
Na razie nie wiadomo, ile wyniosą stawki dla poszczególnych kategorii sprzętu. "Stawki tzw. opłaty reprograficznej i opłaty od czystych nośników zarówno w zakresie przewidywanych widełek, jak i stawki dla poszczególnych kategorii sprzętu, urządzeń i nośników są obecnie konsultowane w ramach konsultacji publicznych i międzyresortowych. Ostateczne stawki zostaną określone po zakończeniu konsultacji" - poinformował wiceszef MKDNiS.
Czy ceny sprzętu wzrosną?
Wiceminister w odpowiedzi na pytanie, "czy ministerstwo dostrzega potencjalne szkodliwe skutki tej decyzji dla konsumenta, takie jak wzrost cen urządzeń objętych opłatą", wskazał "opłata reprograficzna nie determinuje ceny sprzętu, urządzeń i nośników". Dodał, że jest ona "wypadkową wielu rozmaitych czynników, w tym strategii i taktyki handlowej na poszczególnych rynkach lokalnych".
"Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu zwraca uwagę, że w krajach Europy Zachodniej producenci i importerzy nie przenieśli na konsumenta kosztów opłaty w sposób, który powodowałby wyższe ceny niż obowiązujące w naszym kraju. W związku z tym nie przewiduje się istotnego lub trwałego podwyższenia cen sprzętu, urządzeń i nośników po wprowadzeniu projektowanej regulacji" - zastrzegł Sellin.