Hiszpanie poproszą o pomoc dla swoich banków?

Najnowsze


Oczekuje się, że podczas najbliższego weekendu Hiszpania zwróci się o pomoc finansową dla swych przeżywających coraz większe kłopoty banków - informuje agencja Reuters, powołując się na źródła unijne. Zaprzecza temu rzeczniczka hiszpańskiego rządu, która mówi, że rząd czeka na wynik audytu banków przed rozpoczęciem rozmów UE.

Reuters powołuje się na dwóch niewymienionych z nazwiska przedstawicieli UE, którzy twierdzą, że Madryt poprosi o tę pomoc po sobotniej telekonferencji ministrów finansów państw strefy euro. Rzeczniczka rządu Hiszpanii powiedziała, że nic jej nie wiadomo o takiej inicjatywie. Przypomniała czwartkową wypowiedź premiera Mariano Rajoya, który podkreślał, że Madryt czeka na wyniki audytu banków, zanim przystąpi do rozmów z UE na temat najlepszego sposobu dokapitalizowania hiszpańskich banków.

Fitch tnie rating Hiszpanii

Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker powiedział w czwartek, że unia walutowa gotowa jest udzielić pomocy hiszpańskiemu sektorowi bankowemu, jeśli poprosi o to rząd w Madrycie. Agencja ratingowa Fitch obniżyła w czwartek notę Hiszpanii o trzy stopnie do BBB, z perspektywą negatywną.

Według Fitcha, hiszpańskie banki powinny zostać dokapitalizowane kwotą od 50 do 100 mld euro. Tego samego dnia inna agencja ratingowa, Standard&Poor's, przedstawiła prognozę, według której hiszpańskie banki mogą ponieść do 2013 roku straty rzędu 80-112 mld euro.

Straty banków ponad 200 mld euro

Kilka dni wcześniej zrzeszający światowe banki Instytut Finansów Międzynarodowych (IIF) z siedzibą w Waszyngtonie oszacował, że straty hiszpańskich banków mogą sięgnąć 218-260 mld euro, a cały sektor może potrzebować pomocy w wysokości 60 mld euro.

Madryt nie chce jak Grecja

Od kilku dni docierają wiadomości o pracach nad porozumieniem, które pozwoliłoby Hiszpanii dokapitalizować banki z wykorzystaniem pomocy unijnej, lecz unikając reform gospodarczych narzucanych z zewnątrz.

Madryt nie chce występować o pomoc na takich warunkach jak Grecja, Irlandia i Portugalia, obawiając się, że międzynarodowi wierzyciele zmuszą do wprowadzenia drastycznego programu oszczędnościowego.

Autor: km//kdj / Źródło: PAP