Cazeneuve podkreślił na konferencji prasowej w Luksemburgu, że "rola Komisji Europejskiej w zarządzaniu budżetowym już została bardzo wzmocniona" w niedawno przyjętych ustawach, w tym w tzw. sześciopaku, o zwiększeniu dyscypliny fiskalnej i "nie ma potrzeby, by rezygnować z suwerenności parlamentu" w kwestiach budżetu.Zastrzegł jednak, że stanowisko Francji może ewoluować. - Poziom ewolucji tego, co możemy zaakceptować, będzie zależne od tego, co zaakceptują nasi partnerzy - powiedział. To aluzja do Niemiec, które nie chcą jak dotychczas zgodzić się na ograniczone choćby uwspólnotowienie długu państw euro, o co apeluje Francja, widząc w tym najszybszy środek w walce z kryzysem zadłużenia.
Sprzeciw Niemiec
Na uwspólnotowienie długu państw euro nie zgadzają się Niemcy, które cieszą się obecnie najwyższą oceną wiarygodności kredytowej i w związku z tym ponoszą najniższe koszty obsługi swego długu. Kanclerz Niemiec Angela Merkel wielokrotnie wskazywała, że najpierw trzeba stworzyć w UE prawdziwą "unię polityczną" i fiskalną, co oznacza zgodę państw na transfer suwerenności do UE, by zapewnić dyscyplinę finansów publicznych i kontrolę narodowych polityk budżetowych.- Unia polityczna nie może być warunkiem wstępnym dla pilnych środków antykryzysowych - powiedział Cazeneuve. Bo wtedy, dodał, jest ryzyko, że "nie będzie ani unii politycznej ani tych środków". Już kilka dni temu prezydent Francji Francois Hollande użył podobnego określenia. Na konferencji prasowej w Rzymie po spotkaniu liderów czterech największych państw eurolandu, w tym Merkel, powiedział, że Francja nie zgodzi się na unię polityczną "bez solidarności".Wzmocnienie kontroli nad budżetami narodowymi państw euro to obok unii bankowej jeden z kluczowych elementów raportu na temat wzmocnienia unii gospodarczej i walutowej, jaki przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy przygotował na najbliższy, czwartkowo-piątkowy, szczyt przywódców UE w Brukseli.
"Zapobiec zadłużaniu"To wzmocnienie kontroli nad budżetami krajowymi oznaczałoby przekazanie do Brukseli znacznie większych niż dotychczas kompetencji do poprawiania budżetów państw euro (jak chcą Niemcy), tak by "zapobiegać" zadłużaniu się państw i "poprawiać" nieodpowiedzialne polityki fiskalne. Dokument przewiduje, że to na poziomie europejskim odbywałoby się "wspólne uzgadnianie", czy kraj może się bardziej zadłużyć niż wcześniej ustalono."Pełna unia budżetowa" - dodaje dokument - wymagałaby w przyszłości stworzenia na poziomie euro "podmiotu budżetowego, jak resort finansów".
Autor: pkmtom / Źródło: PAP