Samolot wyprodukuje amerykańska firma Aerion. Wszystkie plany technologiczne samolotu są już opracowane. Testy prototypów zaczną się w 2012 roku. Dwa lata później maszyny trafią do pierwszych właścicieli. Aerion zakłada, że do 2024 r. sprzeda 300 odrzutowców.
- Nasz produkt jest adresowany właściwie tylko do najbogatszych ludzi świata. Milionerzy bowiem mogli sobie pozwolić na kupno biletu w klasie biznesowej Concorda. Miliarderów zaś stać na kupno... całego samolotu" - mówi Brian Barents, wiceprezes firmy Aerion i jednocześnie były pilot maszyn ponaddźwiękowych amerykańskich sił powietrznych.
- Chętni do zakupu samolotu muszą wpłacić jednorazową zaliczkę w wysokości 250 tys. dol. To i tak śmiesznie mała kwota w porównaniu z majątkami naszych klientów. Stanowi jednak dla nas gwarancję, że nie wycofają się oni z transakcji - tłumaczy Barents.
"Prawie" nie robi dużej różnicy
12-miejscowy Aerion wygląda niemal jak Concorde. Zachował spiczasty dziób, który prostuje się w czasie lotu i opuszcza przy starcie oraz lądowaniu, aby poszerzyć pole widzenia pilotów. Podobna jest również linia kadłuba. Samolot nie został jednak wyposażony w skrzydła o charakterystycznym układzie delta, które były znakiem rozpoznawczym jego większego poprzednika. - Jak wynika z naszych badań, taka geometria generuje wyższy poziom hałasu, i aby sprostać nowym regulacjom Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO), musieliśmy zaopatrzyć go w konwencjonalne płaty. W związku z tym, nasze samoloty nie pobiją z pewnością rekordów concorde’a, ale i tak będą mogły podróżować z imponującą prędkością przelotową wynoszącą 1,15 Ma - wyjaśnia Barents.
Maksymalnie w trakcie lotu na wysokości 13 700 m Aerion osiągnie 1,6 Ma, czyli nieco ponad 1600 km/h. Będzie to możliwe tylko podczas przelotu nad niezamieszkanymi regionami północnej Kanady, Australii i Syberii. Niemniej i tak podróż np. z Chicago do Londynu na pokładzie Aeriona potrwa 5 godz. 25 min zamiast dotychczasowych 9, które trzeba spędzić w trakcie lotu konwencjonalnym samolotem pasażerskim.
Dla porównania oryginalny Concorde rozwijał maksymalną prędkość 2,04 Ma (2170 km/h) i mógł osiągnąć pułap 16 764 m, a jego rekord na trasie przez Atlantyk wynosił 2 godz. 52 min i 59 s.
Źródło: Dziennik