Zbyt często chodzili na kawę. Pracodawca usunął wszystkie automaty

Połowa importowanej do UE kawy pochodzi z Brazylii i Wietnamu
Kawa, nagranie archiwalne
Źródło: Reuters Archive
Decyzja burmistrza o usunięciu automatów do kawy z urzędu gminy Pieve di Soligo na północy Włoch wywołała protesty wśród pracowników. Burmistrz argumentował, że zbyt wiele czasu spędzano przy automatach. Teraz pracownicy muszą chodzić na kawę do pobliskiego baru, rejestrując wyjście i powrót z przerwy.

Burmistrz miasteczka w prowincji Treviso Stefano Soldan stwierdził, że życie pracowników firmy toczyło się przy automacie do kawy zamiast przy biurkach. I postanowił usunąć wszystkie maszyny.

Przerwy na kawę w urzędzie w prowincji Treviso były za długie
Przerwy na kawę w urzędzie w prowincji Treviso były za długie
Źródło: Adobe Stock

CZYTAJ TEŻ: UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego>>>

Usunął automaty z kawą z urzędu

Jak stwierdził, cytowany przez lokalne media z regionu Wenecja Euganejska, pracownicy chodzą na kawę "bez odpowiedniej kontroli czasu", który spędzają na przerwie.

Podczas spotkania z personelem ogłosił, że od tej pory wszyscy mogą chodzić na espresso czy cappuccino do jednego z pobliskich barów, ale zawsze podbijając kartę z chwilą opuszczenia gmachu i po powrocie.

Decyzja ta dotyczy także miejscowej biblioteki, gdzie - jak wyjaśnił urząd gminy - jej użytkownicy narzekali na częstą nieobecność zatrudnionych tam osób i ich głośne rozmowy z urzędnikami podczas przerwy na kawę.

Apele nie poskutkowały

Burmistrz argumentuje, że wiele razy prosił wcześniej o skrócenie przerw, ale jego apele nie poskutkowały.

Teraz przeciwko jego decyzji protestują związki zawodowe i pracownicy prosząc o przywrócenie automatów do kawy.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Zobacz także: