Korek na 14 kilometrów przez koszenie trawy. Niepokojący raport NIK

[object Object]
Bramy awaryjne sposobem na korki na autostradach. Kto może je otworzyć?TVN Turbo
wideo 2/5

Ponad 14 kilometrów - tyle w skrajnym przypadku wyniósł w ubiegłym roku zator spowodowany koszeniem trawy na autostradzie A2. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli źle zorganizowane prace drogowe to jedna z przyczyn tego, że Polska stoi w korkach również poza miastami.

O przypadkach, kiedy kierowcy musieli stać w długich korkach z powodu malowania pasów i łatania dziur, informowaliśmy w tvn24.pl.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że zatory na drogach to nie tylko uciążliwości, ale też koszty - stracony czas, zużyte paliwo. Dodał, że często przez złą organizację prac drogowych, na przykład koszenie trawy między jezdniami, podróż wydłuża się o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut.

Raport NIK

Kontrola NIK w tej sprawie obejmowała okres od 2016 do połowy 2018 roku. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli podejmowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) działania na rzecz ograniczenia zatorów na drogach krajowych były niewystarczające.

Izba przeanalizowała 39 umów utrzymaniowych, obejmujących między innymi koszenie trawy, montaż barier energochłonnych i naprawę betonowych elementów odwodnienia. Jak podkreślono, w przypadku 77 procent z nich nie uwzględniono wytycznych Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, zawierających zalecenia takiej organizacji wykonywania prac, by minimalizować utrudnienia w ruchu, jak na przykład prace w nocy.

"Nie określano czasu ich realizacji, od wykonawców nie wymagano informowania oddziałów GDDKiA o przewidywanym terminie i godzinach prowadzenia prac drogowych. Zobowiązania wykonawców co do uciążliwości robót były sformułowane w umowach nader ogólnikowo. Wskutek tego GDDKiA nie mogła należycie egzekwować wymagań w zakresie niskiej uciążliwości robót" - czytamy.

Jak wskazano, wytycznych nie respektowały oddziały GDDKiA w Poznaniu, Krakowie i Łodzi.

Korek na A2

Za przykład podano sytuację z maja 2018 roku, kiedy zator spowodowany koszeniem trawy w pasie rozdziału na A2 w kierunku z Warszawy do Łodzi w szczytowym momencie wyniósł ponad 14 kilometrów. Zgodnie z raportem pokonywanie fragmentu tej trasy trwało wówczas ponad 29 minut, a więc czterokrotnie dłużej niż w warunkach normalnych.

Utrudnienia dla kierowców spowodowały także między innymi prace gwarancyjne w czerwcu ubiegłego roku przeprowadzane na autostradzie A2 niedaleko węzła Skierniewice.

Jak czytamy w raporcie NIK, "w sytuacji tworzenia się zatorów drogowych zarządca dróg krajowych w województwie łódzkim nie zwracał się do wykonawców o natychmiastowe zaprzestanie prac jednostki kontrolowanej, choć był zobligowany do bieżącego monitorowania sytuacji drogowej, szczególnie w momencie wykonywania prac w pasie drogowym".

"Pracownicy GDDKiA dopiero w trakcie oględzin NIK, w których uczestniczyli, wydali wykonawcom telefoniczne polecenie o konieczności natychmiastowego zakończenia prac i przełożenia ich na inną porę - w tym na porę nocną. Wcześniej ten problem zdawał się być niedostrzegany i bagatelizowany. Działania te były więc spóźnione, a nadzór niewystarczający" - dodano.

Brak komunikatów

Według Izby w Polsce nie funkcjonuje sprawny system zarządzania ruchem, którego działanie mogłoby przyczyniać się do zwiększenia przepustowości i przejezdności newralgicznych odcinków dróg, zwiększania bezpieczeństwa ruchu drogowego, zapobiegania powstawaniu zatorów drogowych czy kierowania na trasy alternatywne.

Zdaniem kontrolerów pojedyncze elementy systemu (detektory ruchu, kamery monitorujące, tablice zmiennej treści i stacje pogodowe), zainstalowane na dziewięciu odcinkach dróg krajowych, nie pomagają skutecznie monitorować ruchu drogowego.

Ponadto - jak wskazano - na wielu tablicach nie wyświetlano żadnych komunikatów.

"W skrajnym przypadku - na drodze ekspresowej S8 w województwie łódzkim 55 tablic zmiennej treści przez blisko 6 lat nie wyświetlało żadnych komunikatów, gdyż zarządca drogi nie włączył ich do eksploatacji pomimo dokonania odbioru od wykonawcy" - czytamy w raporcie.

Opóźnienie prac nad systemem

Zastrzeżenia NIK budzi również kompletność podawanych przez GDDKiA informacji na stronie internetowej, forma i jakość przekazywanych treści o planowanych lub realizowanych pracach remontowo-utrzymaniowych na drogach krajowych.

Zdaniem kontrolerów serwis GDDKiA jest mało przydatnym narzędziem dla kierowców. "W jednej czwartej analizowanych przypadków zarządca drogi nie informował na bieżąco kierowców o pracach drogowych, zamieszczone na stronie internetowej komunikaty nie wskazywały na faktyczne utrudnienia. Brakowało również informacji o miejscach utrudnień i o ich wpływie na warunki ruchu" - wskazano.

Ponadto NIK negatywnie oceniła stan prac nad Krajowym System Zarządzania Ruchem Drogowym (KSZRD). System ma informować o warunkach ruchu i czasach podróży, o sieci drogowej, o zdarzeniach i dynamicznie wyznaczać objazdy.

Zwrócono uwagę, że zaplanowane przedsięwzięcia nie zostały w ogóle podjęte bądź realizowano je z ponadrocznym opóźnieniem. Zgodnie z ustaleniami Izby z zaplanowanych działań zawarto jedynie (z ponadrocznym opóźnieniem) umowy z konsultantem prawnym, inżynierem kontraktu i partnerem technicznym. NIK zwróciła uwagę, że terminy poszczególnych prac były parokrotnie zmieniane, przez co termin uruchomienia KSZRD zamiast już w czwartym kwartale 2016 roku przewidziany jest na 31 grudnia 2020 roku.

Jak czytamy w raporcie, GDDKiA na wdrożenie i uruchomienie systemu ma do wydatkowania ponad 645,5 miliona złotych. Na koniec grudnia 2018 roku Dyrekcja wydała jednak jedynie 3 miliony złotych (0,47 procent), pomimo że jego budowa rozpoczęła się w 2012 roku.

Punkty poboru opłat

Negatywny wpływ na warunki ruchu mają również tak zwane wąskie gardła, do których należą między innymi punkty poboru opłat (PPO) na płatnych odcinkach autostrad. Zdaniem kontrolerów GDDKiA nie pracowała w tym okresie nad bardziej efektywnymi rozwiązaniami zbierania opłat.

Jak wskazano, dobry przykład stanowi stworzenie przez koncesjonariusza autostrady A1 nowej formy płatności AmberGo (na odcinku Rusocin-Nowa Wieś) z wykorzystaniem technologii automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych pojazdów.

Prezes NIK podkreślił, że kontrola już przyniosła pierwsze pozytywne efekty w postaci likwidowanych nieczynnych bramek do poboru opłat na autostradzie A2 na wysokości Pruszkowa.

GDDKiA odpowiada

W stanowisku przesłanym tvn24bis.pl GDDKiA podkreśliła, że "wytyczne Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad są jasne w zakresie wykonywanych prac utrzymaniowych. O ile pozwalają na to warunki, mają być realizowane w czasie jak najniższego przewidywanego i realnego natężenia ruchu".

"W przypadku prac utrzymaniowych, takich jak koszenie traw w niemal wszystkich przypadkach, ze względu na między innymi bezpieczeństwo pracowników jak i użytkowników dróg uzasadnionym jest realizacja w ciągu dnia, ponieważ inaczej wymagałyby również ze względu na potrzebę zastosowania oświetlenia całych odcinków co drastycznie wykracza poza możliwości budżetu prac utrzymaniowych na drogach krajowych" - podkreślono.

Według GDDKiA wszystkie oddziały realizują Zarządzenie Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. "W przywołanych regulacjach znajdują się zapisy dotyczące między innymi podejmowania działań minimalizujących ewentualne utrudnienia dla ruchu drogowego oraz zalecające wykonywanie określonych prac w porze nocnej, jeśli technologia na to pozwala i nie ma innych ograniczeń, na przykład brak możliwości zachowania warunków bezpieczeństwa dla użytkowników ruchu, jak i samych pracowników wykonujących prace, brak przyzwolenia przez okolicznych mieszkańców bądź odcinki znajdują się w strefach chronionych, tj. rezerwatach" - wyjaśniono. Dyrekcja wskazała, że obecnie w nowych umowach wpisuje od razu w przetargach wymóg posiadania rejestracji pracy pojazdów i możliwości ich stałego nadzoru poprzez technologię satelitarną. Dodatkowo przypomniano, że w celu szybszego docierania do miejsc zdarzeń czy monitoringu sytuacji na drogach GDDKiA w 2007 roku wdrożyła całodobowo funkcjonujące Punkty Informacji Drogowej. Dyrekcja zwróciła także uwagę, że kontrola mówi o wcześniejszych latach, "kiedy nowe zapisy w umowach dotyczące bieżącego utrzymania czy też samego utrzymania zimowego były wdrażane, a na niektórych odcinkach dróg dopiero będą zrealizowane".

"Stąd proces wdrożenia pełnego monitoringu w czasie rzeczywistym i możliwości natychmiastowego wpływu jest rozszerzany stopniowo wraz z zawieranymi, nowymi umowami utrzymaniowymi. Proces ujednolicania i wdrożenia systemów monitorowania prac wykonawców w czasie rzeczywistym i innych działań na całej sieci ma zakończyć się nie później niż do 2025 roku, czyli wybudowania dróg zgodnie z PBDK" - dodano.

Autor: mb / Źródło: tvn24bis.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Ożywienie gospodarcze w Stanach Zjednoczonych w drugim kwartale było silniejsze niż wcześniej szacowano. Wszystko dzięki konsumentom, którzy zwiększyli wydatki przez niepokoje związane z wojną handlową prezydenta Donalda Trumpa - podał portal stacji CNN.

Gospodarka USA zaskoczyła. "Gwałtowne odbicie"

Gospodarka USA zaskoczyła. "Gwałtowne odbicie"

Źródło:
CNN

W czwartkowym losowaniu Lotto i Lotto Plus nikt nie wytypował prawidłowo wszystkich sześciu liczb. Oznacza to, że kumulacja rośnie do 19 milionów złotych. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 28 sierpnia 2025 roku.

Wielka kumulacja w Lotto

Wielka kumulacja w Lotto

Źródło:
tvn24.pl

Kreml chce przejąć złoża uranu w Nigrze - informuje paryski magazyn "Jeune Afrique". W zamian Moskwa obiecuje rządzącej krajem juncie wojskowej budowę elektrowni jądrowej.

Jedno z największych złóż uranu na świecie. Chce je przejąć Rosja

Jedno z największych złóż uranu na świecie. Chce je przejąć Rosja

Źródło:
PAP

Prezydent Francji Emmanuel Macron uważa, że Unia Europejska powinna rozważyć odwet wobec amerykańskiego sektora cyfrowego - podał portal Politico. Wcześniej prezydent Donald Trump zagroził cłami i ograniczeniem dostępu do technologii z USA tym krajom, które stosują podatki bądź regulacje cyfrowe.

Macron: Europa nie powinna wykluczać tego

Macron: Europa nie powinna wykluczać tego

Źródło:
PAP

Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok. - Żyjąc w realiach tak dużego deficytu, nie mamy specjalnie marginesu na niepowodzenia, które nie zawsze od nas zależą - stwierdził w TVN24 doktor Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB. Łukasz Wilkowicz z "Dziennika Gazety Prawnej" dodał, że "bardziej martwi długi termin" i to, że "punkt odniesienia, od którego ten deficyt miałby się obniżać, jest stale przesuwany".

Budżet 2026. "To jest coś, co powinno nas najbardziej martwić"

Budżet 2026. "To jest coś, co powinno nas najbardziej martwić"

Źródło:
tvn24.pl

Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok - przekazała ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że deficyt budżetowy w przyszłym roku wyniesie ponad 270 miliardów złotych.

Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok

Rząd przyjął projekt budżetu na 2026 rok

Źródło:
PAP

Jest rekordowy pod wieloma względami - tak o projekcie budżetu na 2026 rok mówił premier Donald Tusk. - Koniec z drożyzną - podkreślił szef rządu.

Tusk: to nie jest nasze ostatnie słowo

Tusk: to nie jest nasze ostatnie słowo

Źródło:
PAP

Resort pracy przygotował projekt, który zakłada wypłatę zasiłku chorobowego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych już od pierwszego dnia choroby pracownika. Propozycja będzie rozpatrywana teraz podczas posiedzenia Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów.

Zmiany w zasiłku chorobowym. Jest projekt

Zmiany w zasiłku chorobowym. Jest projekt

Źródło:
PAP

Z okazji początku roku szkolnego niektórzy z rodziców mogą otrzymać dodatkowe przelewy w łącznej wysokości nawet ponad 500 złotych. Chodzi o szereg świadczeń wspierających wychowanie dzieci. Wyjaśniamy, kto i ile może dostać.

Dodatkowe pieniądze na początek roku szkolnego. Jak dostać świadczenia?

Dodatkowe pieniądze na początek roku szkolnego. Jak dostać świadczenia?

Źródło:
tvn24.pl

We wrześniu ma pojawić się projekt ustawy, który będzie zakładał mrożenie cen energii na czwarty kwartał 2025 roku oraz wprowadzi bon ciepłowniczy - zapowiedział Miłosz Motyka, minister energii. Z kolei Paulina Hennig-Kloska, szefowa resortu klimatu i środowiska, powiedziała, że dwa z trzech komponentów zawetowanej przez prezydenta ustawy wiatrakowej zostaną zrealizowane pozaustawowo.

Jest zapowiedź ministra w sprawie cen prądu

Jest zapowiedź ministra w sprawie cen prądu

Źródło:
PAP

We Włocławku powstanie pierwsza w Europie mała elektrownia jądrowa BWRX-300. To jedno z uzgodnień porozumienia między Orlenem a Synthos Green Energy - podał Orlen.

Tu powstanie "pierwsza w Europie mała elektrownia jądrowa". Jest porozumienie

Tu powstanie "pierwsza w Europie mała elektrownia jądrowa". Jest porozumienie

Źródło:
PAP

Orlen ogłosił, że we Włocławku powstanie nie tylko pierwsza w Polsce, ale także w Europie, mała modułowa elektrownia jądrowa, czyli SMR. Wyjaśniamy, co to jest.

Pierwsza taka inwestycja w Europie. Co to jest SMR

Pierwsza taka inwestycja w Europie. Co to jest SMR

Źródło:
tvn24.pl

Tysiące miejsc pracy jest zagrożonych po tym, gdy Biały Dom wstrzymał budowę niemal ukończonej farmy wiatrowej u wybrzeży Rhode Island w Stanach Zjednoczonych. To kolejny cios administracji Trumpa wymierzony w energetykę wiatrową.

Trump wstrzymał wielką inwestycję. Tysiące miejsc pracy zagrożonych

Trump wstrzymał wielką inwestycję. Tysiące miejsc pracy zagrożonych

Źródło:
CNN

Wyobraźmy sobie taką scenę: twój samolot właśnie wylądował w Antalyi w Turcji, a ty nie możesz się doczekać, by wysiąść. Odpinasz pasy, wyskakujesz z fotela i wyciągasz torbę z półki nad głową, pełen zapału do rozpoczęcia urlopu. Ale trochę się pospieszyłeś. Stewardessa zabiera cię na bok i nakłada szybki mandat w wysokości 62 euro (265 złotych). W tym roku Europa rozprawia się z nieokrzesanymi turystami.

"Mieszkańcy mają dość". Nawet 13 tysięcy złotych mandatu

"Mieszkańcy mają dość". Nawet 13 tysięcy złotych mandatu

Źródło:
BBC

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w środę dwie nowelizacje: ustawę o zapasach ropy i gazu oraz ustawę o środkach ochrony roślin. Wyjaśniamy, jakie rozwiązania zawierały i jak te weta uzasadnia Kancelaria Prezydenta.

"Nie rozumie potrzeb bezpieczeństwa". Co zawetował Nawrocki?

"Nie rozumie potrzeb bezpieczeństwa". Co zawetował Nawrocki?

Źródło:
tvn24.pl

SK Telecom, największy operator komórkowy w Korei Południowej, będzie musiał zapłacić 134,8 miliarda wonów (97 milionów dolarów) za wyciek danych wszystkich abonentów. To najwyższa kara nałożona przez Południowokoreańską Komisję Ochrony Danych Osobowych od czasu jej powstania w 2020 roku.

Wyciek danych wszystkich klientów. Rekordowa kara

Wyciek danych wszystkich klientów. Rekordowa kara

Źródło:
PAP

Kawa w sklepach drożeje w dwucyfrowym tempie. Jak wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito mielona podrożała sklepach w ujęciu rocznym o niemal 18 procent, a rozpuszczalna o blisko 17 procent. Mało jest promocji, które mogłyby złagodzić podwyżki.

Dwucyfrowy wzrost cen popularnego produktu

Dwucyfrowy wzrost cen popularnego produktu

Źródło:
PAP

Zapasy ropy wystarczą nam na od 25 do 30 dni i jeśli dostawy rurociągiem Przyjaźń nie zostaną przywrócone we wrześniu, Węgry i Słowacja będą musiały skorzystać z rezerw strategicznych - powiedział w środę tygodnikowi "Mandiner" Zsolt Hernady, prezes węgierskiego koncernu energetycznego MOL.

Szef giganta zabrał głos w sprawie ropy z Rosji

Szef giganta zabrał głos w sprawie ropy z Rosji

Źródło:
PAP

Władze Florencji zamierzają używać kamer termowizyjnych i narzędzi sztucznej inteligencji do monitoringu napływu turystów. System ma działać w historycznym centrum miasta, które jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Pilotażowy projekt we włoskim mieście. Dotyczy turystów

Pilotażowy projekt we włoskim mieście. Dotyczy turystów

Źródło:
PAP

Prezydent USA Donald Trump obiecał wyborcom jesienią ubiegłego roku, że szybko pokona inflację po powrocie do Białego Domu. Bezprecedensowe i nieustępliwe ataki Trumpa na Rezerwę Federalną mogą przynieść dokładnie odwrotny skutek - przestrzegają ekonomiści w rozmowie z CNN.

"Trump łamie kardynalną zasadę"

"Trump łamie kardynalną zasadę"

Źródło:
CNN