Ukraiński parlament przyjmuje ustawę antykryzysową. Rząd liczy na pomoc MFW

Najnowsze

Aktualizacja:

- Liczymy, że kilka miliardów dolarów pożyczki z MFW trafi do nas już w maju - powiedział minister gospodarki Ukrainy Pawło Szeremeta. Kijów ma nadzieję, że pierwsza transza ustabilizuje sytuację ekonomiczną. W czwartek parlament Ukrainy przyjął ustawę antykryzysową, która pozwoli zatwierdzić plany oszczędnościowe wymagane przez MFW.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy poinformował w czwartek, że uzgodnił z Ukrainą udzielenie jej kredytu w wysokości 14-18 mld dolarów. Umowa otworzy możliwość dalszych pożyczek, które w ciągu dwóch lat mogą sięgnąć 27 mld dolarów. Pomoc jest jednak uzależniona od reform, które kraj ten musi przeprowadzić.

W czwartkowy wieczór parlament Ukrainy przyjął ustawę antykryzysową, która pozwoli zatwierdzić plany oszczędnościowe wymagane przez MFW.

Propozycje działań gabinetu Arsenija Jaceniuka na rzecz wyprowadzenia kraju z kryzysu poparło 246 deputowanych. Wcześniej tego dnia ustawa nie uzyskała wymaganej większości głosów.

Potrzeba spokoju

Szeremeta podkreślił, że decyzja w sprawie pożyczki nie została jeszcze ostatecznie podjęta. Dodał, że nie ma informacji na temat wysokości pierwszej transzy pożyczki. Potwierdził jednak, że chodzi o kilka miliardów dolarów. - Cieszymy się jednak z informacji, które dziś do nas dotarły. One muszą być jeszcze zaakceptowane przez Radę Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jeśli tak się stanie, pozwoli to na ustabilizowanie sytuacji makroekonomicznej (Ukrainy - red.). Spodziewamy się pierwszej transzy w "znacznej" wysokości i MFW to wie, z uwagi na trudną sytuację systemu finansów publicznych. Oczekujemy, że uspokoi to inwestorów w kraju i tych poza krajem, którzy są zainteresowani Ukrainą i czekają na pozytywny sygnał z MFW i innych międzynarodowych organizacji - powiedział.

Nowy budżet

Szef resortu gospodarki Ukrainy zaznaczył, że w czwartek premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk przedstawił parlamentowi propozycje nowego budżetu, który zakłada poważne ograniczenie deficytu.

- Drugą częścią pakietu, który trafi do parlamentu, jest pakiet deregulacyjny. Musimy poprawić warunki prowadzenia biznesu na Ukrainie, które obecnie są niesamowicie przeregulowane. Część propozycji już jest w parlamencie, część do niego dopiero trafi. Spodziewam się, że przyjmiemy ten pakiet w ciągu najbliższych tygodni - powiedział Szeremeta. Minister uspakaja, że reformy, które będzie musiała przeprowadzić Ukraina, nie uderzą w system emerytalny. - Celem pakietu jest wyeliminowanie problemów z system emerytalnym i zapewnienie środków na wypłatę świadczeń. Część wydatków socjalnych zostanie jednak obcięta. Niestety, ale musimy to zrobić, by uzdrowić sytuację - dodał.

Duże podwyżki

Przyznał też, że podwyżka cen gazu na rynku wewnętrznym jest koniecznością. - To będzie stopniowy wzrost, początkowo o 40-50 proc. Zrobimy to od 1 maja. Taka jest cena wolności. Prowadzimy też rozmowy na temat dostaw tańszego gazu z innych źródeł - podkreślił. Przyznał, że ukraiński rząd nadal rozważa sprzedaż państwowego koncernu paliwowego Naftohaz, ale nie podjęto jeszcze w tej sprawie ostatecznych decyzji. Kijów chce także ograniczyć listę firm, których prywatyzacja jest zabroniona z uwagi na obowiązujące prawo.

Pomoc międzynarodowa

Środki z MFW mają pomóc Ukrainie w uporaniu się z zadłużeniem, które pogłębiło się w tym roku po miesiącach protestów antyrządowych. Porozumienie, jak każde tego typu zawierane przez MFW, obłożone jest warunkami, od spełnienia których będą zależały wypłaty kolejnych transz gotówki.

MFW poinformował w czwartkowym komunikacie, że kluczowe reformy będą dotyczyły: polityki pieniężnej i kursowej, sektorów finansowego i energetycznego, polityki fiskalnej, a także poprawy klimatu inwestycyjnego i transparentności. Głównym wyzwaniem, jakie postawiono przed władzami w Kijowie, jest ograniczenie wydatków budżetowych.

Eksperci Funduszu, którzy przebywali na Ukrainie od początku marca, wyliczyli, że bez oszczędności w tym roku połączone deficyty państwowej spółki paliwowej Naftohaz i państwa przekroczą 10 proc. PKB. Dla porównania W Grecji w 2008 r. tuż przed najcięższym kryzysem deficyt ten wynosił 9,9 proc. (wg. danych OECD).

Autor: msz/klim/ / Źródło: PAP