Według francuskiej gazety przywódca Libii ulokował w przeszłości znaczną część swojego majątku w funduszach największego francuskiego banku Societe Generale. Mówi się nawet o czterech mld euro. Poza środkami zgromadzonymi na funduszach Kaddafi miał też trzymać w SocGen 1,27 mld euro.
Według informacji gazety, reżim libijski powierzył też inną część swojego majątku - w łącznej kwocie 236 mln euro - dwóm innym prestiżowym bankom: brytyjskiemu HSBC i amerykańskiemu Goldman Sachs.
"Sieć fachowców od szemranych usług"
Gazeta zaznacza, że środki reżimu Kaddafiego w SocGen są obecnie zamrożone i że francuski bank nie złamał prawa oferując niegdyś swoje usługi LIA. Jednocześnie "Le Monde" podkreśla, że SocGen, mimo nałożenia na Kaddafiego międzynarodowych sankcji na początku tego roku, do tej pory "unikał publicznego ujawnienia faktu istnienia tych niejasnych lokat, które dawały bankowi znaczne zyski".
"Le Monde" pisze, iż "te rewelacje potwierdzają ponownie, że dyktatorom udaje się lokować swój kapitał w renomowanych i prestiżowych instytucjach, które mało zważają na rabowanie (przez reżimy) krajowych zasobów". Co więcej, twierdzi gazeta, nawet w szanowanych placówkach finansowych istnieje "sieć fachowców od szemranych usług bankowych", która zajmuje się lokowaniem podejrzanych funduszy.
Źródło: PAP