Francuz dodał, że nie sądzi, by ministrowie finansów bezpośrednio przed rozpoczęciem spotkania "mogli sobie wyobrazić zredukowanie greckiego długu ze 129 proc. PKB (co jeszcze w ubiegłym tygodniu prognozowała w swym raporcie eurogrupa) do 120,5 proc. PKB do 2020 roku".
To jeden z celów programu oszczędnościowego dla Grecji, którego spełnienie wydawało się do tej pory wątpliwe. Obecnie zadłużenie wynosi ok. 160 proc. PKB.
Prywatni wierzyciele po długich negocjacjach z rządem w Atenach zgodzili się na redukcję do 53,5 proc. wartości greckich obligacji. Wcześniej była mowa o redukcji o 50 proc. Porozumienie składa się z dwóch elementów: umorzenia przez prywatnych wierzycieli ponad 100 miliardów euro greckiego długu i pomocy z UE i MFW dla Aten w wysokości 130 miliardów euro.
"Plan ratunkowy dla Grecji jest oparty na warunku"
Nie tylko Baroin jest zadowolony z wyników brukselskich ustaleń. Szef eurogrupy Jean-Claude Juncker, który jest jednocześnie premierem Luksemburga, oświadczył, że jest optymistą w sprawie perspektywy przyjęcia wkrótce przez strefę euro decyzji o wzmocnieniu mocy pożyczkowych europejskich funduszy ratunkowych dla krajów w kłopotach finansowych.
"Jestem optymistą co do tego, że szefowie krajów i rządów strefy euro" w czasie ich kolejnego spotkania na początku marca "będą w stanie potwierdzić zwiększenie łącznej zdolności pożyczkowej" Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) i mającego go zastąpić w lipcu Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (EMS) - oświadczył Juncker na zakończenie kilkunastogodzinnego spotkania eurogrupy w Brukseli.
Z kolei komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn poinformował, że "plan ratunkowy dla Grecji jest oparty na warunku: przewiduje wzmocnienie nadzoru nad Grecją i ustanowienie na miejscu stałej misji Komisji Europejskiej".
Źródło: PAP