Trzy auta zderzyły się na Trasie Siekierkowskiej na wysokości sanktuarium. Setki kierowców jadących z prawego na lewy brzeg Wisły utknęło w ogromnym korku.
- Zderzyły się kia, volkswagen i renault. Do zderzenia doszło na wysokości sanktuarium - informowała Edyta Adamus z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.
Z kolei Ewa Szymańska-Sitkiewicz z KSP dodawała, że zablokowane były dwa pasy ruchu w kierunku Czerniakowskiej. - Trasa stoi w korku aż do ulicy Płowieckiej - podkreślała. Przekazała również, że dwa auta były tak uszkodzone, że na miejsce zderzenia musiała przyjechać laweta.
Na miejscu był reporter tvnwarszawa.pl Lech Marcinczak. - Wygląda na to, że nic poważnego nikomu się nie stało. Na miejscu widzę kierowców, którzy chodzą o własnych siłach, więc miejmy nadzieję, że nic im nie jest - relacjonował na antenie TVN24 około godziny 8. - Jest kilkukilometrowy korek, który sięga aż do ronda przy Marsa. Przejazd jest możliwy tylko jednym pasem - dodawał reporter.
Po godzinie 9 Ewa Szymańska-Sitkiewicz potwierdziła, że nikt nie został ranny, a kierujący byli trzeźwi.
mp/pm