Osuwisko zeszło na międzynarodową drogę E6, położoną w środkowej Norwegii. Ogromna masa ziemi i skał zepchnęła do fiordu samochód z pasażerami. Trwają poszukiwania zaginionej osoby.
W sobotę około godziny 9 ziemia osunęła się na międzynarodową drogę E6. Do zdarzenia doszło w miejscowości Levanger, położonej w okręgu Trøndelag w Norwegii.
Norwegia. Osuwisko. Trwają poszukiwania zaginionej osoby
Szef akcji ratunkowej Andreas Ingsøy z Norweskiego Centrum Ratowniczego (HRS) powiedział w rozmowie z telewizją NRK, że trwają poszukiwania zaginionego mężczyzny.
- Szukamy jednej osoby. Prawdopodobnie została porwana przez osuwisko - mówił.
Na miejsce wypadku wysłano z Trondheim śmigłowce ratunkowe i nurków. W okolicy zdarzenia zagrożone są zabudowania mieszkalne, a służby kryzysowe odnotowały kolejne osuwiska.
- Jechałem za samochodem porwanym przez osuwisko, jakieś 50 metrów za nim. Nagle zobaczyłem, jak zarówno auta, jak i część drogi E6 znikają - powiedział w rozmowie z NRK 29-letni Mats André Aftrethu.
Czerwony alarm w szpitalu, powołano sztab kryzysowy
Szpital w Levanger wprowadził czerwony alarm oznaczający przygotowanie do przyjęcia dużej liczby pacjentów. Lokalne władze powołały sztab kryzysowy. Główna droga łącząca południe z północą Norwegii jest zablokowana w obu kierunkach. Lawina zerwała jezdnie. Wstrzymany został również ruch na jedynej w tej części kraju linii kolejowej. Cytowani przez lokalną gazetę "Nidaros" przedstawiciele służb drogowych ocenili, że przywrócenie ruchu w tym miejscu wymagać będzie co najmniej kilku dni.
Źródło: PAP, NRK, swedenherald.com
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/OLE MARTIN WOLD