Rosja na zakręcie? Galopujące ceny "to nic strasznego"

Ze świata


Pierwszy zastępca szefa rosyjskiego banku centralnego Dmitrij Tulin powiedział w czwartek, że polityka pieniężna banku centralnego, która jest ukierunkowana na inflację, pozostaje napięta. A marcowa decyzja ws. stóp procentowych będzie zależeć od najnowszych danych makroekonomicznych.

- Na podstawie danych z lutego nasza polityka jest nadal ograniczona - powiedział Tulin. - Musimy poczekać na marcowe posiedzenie. Pojawią się nowe informacje, nowe dane, ankiety konsumencie - dodał.

Różne scenariusze

Bank centralny Rosji nieoczekiwanie obniżył w styczniu główną stopę procentową o 200 punktów bazowych. Kolejne spotkanie w tej sprawie odbędzie się 13 marca. Tulin podkreślił, że polityka banku jest nadal ukierunkowana na obniżenie inflacji. Przypomniał, że cel na 2017 rok to inflacja na poziomie 4 proc. Tulin dodał, że istnieją "pośrednie" sygnały, że oczekiwania inflacyjne maleją. Jego zdaniem "nic strasznego" się nie stanie, jeśli inflacja osiągnie 20 proc. w II kwartale.

Perspektywy

Pod koniec stycznia Ministerstwo Rozwoju Gospodarczego Federacji Rosyjskiej skorygowało swoją prognozę makroekonomiczną na 2015 rok - w nowej przewiduje, że produkt krajowy brutto (PKB) Rosji w tym roku spadnie o 3 proc., a inflacja wzrośnie do 12 proc.

W poprzedniej prognozie, ogłoszonej na początku grudnia 2014 roku, resort rozwoju gospodarczego przewidywał, że PKB w 2015 roku zmaleje tylko o 0,8 proc., a inflacja osiągnie 7,5 proc.

Autor: mn / Źródło: Reuters