Rosji grozi "pełnowymiarowy" kryzys. "Dochody budżetu mogą zmaleć o 46 mld dolarów"

Ze świata

Fakty TVNWiększość Rosjan coraz uważniej liczy swoje ruble

Minister finansów Rosji Anton Siłuanow oświadczył w środę, że dochody budżetu jego kraju w 2015 roku przy średniej cenie ropy naftowej na poziomie 50 dolarów za baryłkę zmniejszą się o 3 bln rubli, tj. 46,25 mld dolarów.

Siłuanow sformułował tę prognozę, występując podczas odbywającego się w Moskwie dorocznego Forum Gajdara, międzynarodowej konferencji przedstawicieli świata gospodarki i polityki, poświęconej pamięci zmarłego w grudniu 2009 roku Jegora Gajdara, wybitnego ekonomisty i polityka, architekta reform wolnorynkowych w Rosji w latach 90.

Rosji grozi kryzys

Z kolei prezes Sbierbanku, największego banku detalicznego w Rosji, German Grief ostrzegł, że przy średniej cenie ropy naftowej w 2015 roku na obecnym poziomie, czyli około 45 dolarów, Federacji Rosyjskiej grozić będzie "pełnowymiarowy" kryzys bankowy.

- Jest oczywiste, że kryzys bankowy będzie pełnowymiarowy. Ile banków wytrzyma utworzenie takich rezerw, jakie będą konieczne przy średniej rocznej cenie na dzisiejszym poziomie, czyli 43-45 dolarów - oświadczył Grief. Według niego banki prawdopodobnie będą musiały utworzyć dodatkowo rezerwy na kwotę 3 bln rubli.

Kiedy stabilizacja

Natomiast poprzedni wieloletni minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin wyraził pogląd, że sytuacja na rynku finansowym Rosji może się ustabilizować pod koniec I kwartału, jeśli ceny ropy nieco wzrosną.

W ocenie Kudrina bank centralny Rosji słusznie uczynił upłynniając kurs rubla w listopadzie 2014 roku, tj. zanim na rynku walutowym wystąpiły zjawiska kryzysowe. - Jeśli Bank Rosji nadal podtrzymywałby kurs rubla, tak jak czynił to w 2009 roku, to doprowadziłoby to znacznego zmniejszenia rezerw walutowo-kruszcowych - powiedział.

Zdaniem byłego szefa resortu finansów obecnie w Rosji trwa proces adaptacji do nowych warunków gospodarczych i określania nowych punktów orientacyjnych dla dalszych inwestycji.

Autor: /gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN