Kredyty będą droższe - nawet do 8 procent

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Kredyty będą coraz droższe

Oprocentowanie kredytów na koniec roku może sięgnąć 7,35 - 7,40 procent - szacuje "Gazeta Prawna". Natomiast "Rzeczpospolita" wieszczy, że odsetki juz za pół roku mogą sięgnąć 8 procent.

"Gazeta Prawna" jednocześnie prognozuje, że koszty obsługi zadłużenia zaciągniętego we frankach szwajcarskich będą zwiększać się w dużo mniejszym stopniu. Według "GP" ich oprocentowanie na koniec 2008 roku może sięgnąć 4,30 procent. Aby raty kredytu w złotówkach i frankach zrównały się, kurs franka musiałby wtedy wzrosnąć do 2,99 zł.

"Rzeczpospolita" z kolei analizuje elementy składające się na wysokość oprocentowania. Najistotniejszy z nich to kryzys na zachodzie i spodziewane podwyżki stóp w Polsce. Ale koszt pieniądza będzie rósł także z innego względu: w tym roku banki podniosą marże. A zatem za pół roku przedsiębiorstwa mogą już płacić odsetki od długu w wysokości ok. 8 proc. rocznie. Jest to oczywiście średnia – „lepsi” klienci będą płacić mniej, a „gorsi” więcej.

Kryzys w USA, banki nie chca pożyczać

Od października koszt finansowania na rynku zwiększył się o 0,5 pkt proc., podczas gdy Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy tylko o 0,25 pkt proc. kredyty


Rada podnosi, banki też Decyzje Rady Polityki Pieniężnej wywołują wiele emocji, szczególnie, gdy podnosi ona oprocentowanie. Ale to w zaciszu bankowych korytarzy dzieją się rzeczy dla kredytobiorców najważniejsze. Banki podnoszą koszt pieniądza szybciej, niż chciałaby tego rada. Od października koszt finansowania na rynku zwiększył się o 0,5 pkt proc., podczas gdy RPP podniosła stopy tylko o 0,25 pkt proc. Można oczekiwać, że kredyty będą dalej drożały.

Większe marże

Za pół roku przedsiębiorstwa mogą już płacić odsetki od długu w wysokości ok. 8 proc. rocznie. kredyty2

Banki mają zatem dwa wyjścia. Albo pozyskiwać gotówkę na rynku międzybankowym lub poprzez emisję obligacji, albo podnosić rentowność lokat, aby przyciągać do nich klientów. W obu wypadkach oznacza to wzrost kosztów, które zostaną przeniesione na klientów. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że coraz korzystniej będzie można w bankach ulokować oszczędności.


Źródło: Rzeczpospolita, Gazeta Prawna

Źródło zdjęcia głównego: TVN24