TVN24 Biznes | Moto

Od jutra duże zmiany w przepisach drogowych. Policja wyjaśnia

TVN24 Biznes | Moto

Autor:
kris/dap
Źródło:
PAP, TVN24 Biznes
Konkolewski: intencje były dobre, wykonanie jest katastrofalneTVN24
wideo 2/7
TVN24Konkolewski: intencje były dobre, ale wykonanie jest katastrofalne

We wtorek 1 czerwca wchodzą w życie zmiany w przepisach ruchu drogowego. Mają one na celu między innymi zwiększenie bezpieczeństwa pieszych przekraczających jezdnię oraz ujednolicenie zasad dotyczących prędkości w obszarze zabudowanym - wyjaśnił komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

- W myśl znowelizowanych przepisów pieszy, również wchodząc na jezdnię lub torowisko, a nie jak dotychczas tylko przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych - podkreślił policjant.

Dodał: - Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych, a także wchodzący na nie - ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Zakaz korzystania z telefonu na pasach

Wskazał, że w nowych przepisach pieszym zabrania się korzystania z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię. - W tym również przez przejście dla pieszych lub torowisko - w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych - podał.

Zmiany w przepisach będą dotyczyć również kierowców. - Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na niewchodzącego i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na tym przejściu albo wchodzącemu na to przejście - przekazał.

Autostrady i obszar zabudowany

Przypomniał również, że kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową od 1 czerwca jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. - Odstęp ten wyrażony w metrach określa się, jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym jedzie kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę - powiedział, dodając, że przepisu tego nie będzie się stosowało podczas wyprzedzania.

- W przepisach ujednolicono też dopuszczalną prędkość pojazdów na obszarze zabudowanym niezależnie od pory: prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym od 1 czerwca wynosi 50 kilometrów na godzinę - wyjawił.

Dodał, że wyjątek stanowić będzie strefa zamieszkania, gdzie prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów wynosi 20 km/h.

- Zmiany w przepisach mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym między innymi niechronionych uczestników ruchu drogowego. Mimo iż statystyki dotyczące zdarzeń z udziałem pieszych mają tendencje zniżkową, to należy pamiętać, że piesi stanowili w 2020 roku 25,3 procent ogółu ofiar wypadków drogowych w Polsce. Na drogach zginęło 631 pieszych, a 4,7 tysiąca zostało rannych - podał.

Okiem eksperta

Wątpliwości co do tego, w jaki sposób określono w nowych przepisach zakaz korzystania ze smartfonów na przejściach dla pieszych, wyraził na antenie TVN24 ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego Marek Konkolewski.

- Intencja ustawodawcy była dobra. Ja ten pomysł bardzo chwaliłem. Pieszy nie powinien korzystać z telefonu komórkowego, powinien obowiązywać bezwzględny zakaz. Natomiast ten przepis został spaprany. Intencje były dobre, natomiast wykonanie jest katastrofalne, dlatego że pieszy nie powinien korzystać z telefonu komórkowego bądź innego urządzenia typu tablet, gdy przechodzi przez przejście, jezdnię, torowisko. Ale tam znalazł się bubel prawny - stwierdził Konkolewski.

Wyjaśnił, że chodzi o sformułowanie, które znalazło się w nowych przepisach, stanowiące, że nie można korzystać z telefonu "tylko wtedy, kiedy prowadzi to do ograniczenia możliwości oceny sytuacji na drodze".

- A więc jeżeli pieszy wejdzie na przejście, będzie gadał przez telefon komórkowy, spojrzy w lewo, w prawo, w lewo i jego zdaniem oceni sytuację na drodze (...) to ten pieszy będzie bezkarny. Piesi nauczą się "regułki", żeby w żywe oczy kpić z policjanta i tłumaczyć się, że zachowali szczególną ostrożność - przekonywał ekspert.

Dodał: - Można to sparafrazować w ten sposób, słynne słowa z "Misia", gdy szatniarz mówił do (Ryszarda - red.) Ochódzkiego: nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi? Panie władzo, zachowałem szczególną ostrożność, upewniłem się, ten telefon nie ograniczył mi oceny sytuacji na drodze i co mi pan zrobi? Obawiam się, że będzie dochodziło do kłótni, polemik z policjantami, że ludzie nagminnie nie będą przyjmować mandatów karnych, będą stwarzać zagrożenie na przejściu, a sądy będą zawalone sprawami, wnioskami do sądów o błahe wykroczenia.

Czytaj także: Zmiany dla kierowców od czerwca

Konkolewski o większej ochronie pieszegoTVN24

Autor:kris/dap

Źródło: PAP, TVN24 Biznes

Źródło zdjęcia głównego: Fakty/TVN