Czarno na białym

Kaczyński bez Tuska "świetnie by sobie radził". "Gdyby nie było Kaczyńskiego, Tusk byłby jednym z wielu polityków"

Ich początki w dużej polityce były zupełnie inne. Kiedy Jarosław Kaczyński był sprężystym i energicznym graczem, mającym wpływ na wydarzenia, Donalda Tuska nikt nie traktował poważnie, łącznie z nim samym - mówi Robert Krasowski, dziennikarz, wydawca, autor cyklu książek "Historia polityczna III RP". Jego zdaniem, do końca lat 90. Tusk był "politycznym dandysem, który wchodzi do polityki, ale nie wiadomo, po co". Punktem zwrotnym, który sprawił, że Tusk stał się politycznym drapieżnikiem, a jego spór z Kaczyńskim zdominował polską politykę, był 2005 rok i nieudana koalicja PO-PiS.

 

WOJNA I WIĘŹ. REPORTAŻE O DONALDZIE TUSKU I JAROSŁAWIE KACZYŃSKIM

 

Robert Krasowski w rozmowie z reporterem "Czarno na białym" Dariuszem Kubikiem opisuje polityczne zmagania Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Współpracę, kryzysy, osobiste porażki i zwycięstwa. Wspomina między innymi rozmowę obu polityków po katastrofie smoleńskiej, która miała mieć miejsce podczas uroczystości pogrzebowych na Wawelu. - Kaczyński podszedł do Tuska i powiedział mu: zamordowałeś mi brata, zapłacisz za to. Tusk się przeraził - wspomina Krasowski, powołując się na rozmowy z innymi politykami.