Byk i Niedźwiedź

Nowa płaca minimalna w Polsce. Jak wpłynie na gospodarkę?

Nowa płaca minimalna w Polsce. Opublikowano rozporządzenie, z którego wynika, że od 1 stycznia 2023 roku wzrośnie ona do 3490 zł brutto. Z kolei od 1 lipca przyszłego roku minimalne wynagrodzenie będzie na poziomie 3600 zł brutto. Zdaniem dr Edyty Wojtyli (ekonomistka Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu) zmiany te są dobre i konieczne. – Pensja minimalna to jest taki dorobek cywilizacyjny i w momencie, kiedy mamy taką inflację, to tak naprawdę realnie nikt tego nie poczuje, ponieważ nominalnie się zwiększy, a realnie nie – stwierdziła. Gościni "Byka i Niedźwiedzia" zaznaczyła, że nie dostrzega, że będzie wyższa cena tylko dlatego, że pensja minimalna wzrośnie. - Podnoszenie minimalnych pensji może działać proinflacyjnie, napędzać konsumpcję w podstawowych produktach. Z drugiej strony koszt inflacji ponoszą najbardziej osoby najmniej zarabiające – ocenił Maciej Jaszczuk (dziennikarz bloga "Subiektywnie o finansach"). Podkreślił, że jeżeli rosną ceny energii, a rząd chciałby działać, czy regulować gospodarkę, to powinien znaleźć osobne rozwiązanie na wysokie koszty energii, ale nie powinno się to odbywać innym narzędziem, w tym przypadku wzrostem płacy minimalnej.

 

Następnie o propozycjach i pomysłach na ceny energii, które są bardzo wysokie oraz jak wesprzeć konsumentów i gospodarkę tak, żeby branża energetyczna nie ucierpiała za bardzo mówiła w rozmowie z Janem Niedziałkiem dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk (Forum Energii).