Ceny paliwa spadały, a biletów nie. Największe amerykańskie linie lotnicze podejrzane o zmowę

Ze świata

planephotoman (Paul Carter)/CC BY 2.0, John Taggart/CC BY-SA 2.0, Alexandre Gouger/CC BY-SA 3.0, Gietje/domena publicznaDochodzenie, jak poinformowała już w środę wieczorem rzeczniczka resortu sprawiedliwości USA, ma ustalić, czy doszło do "możliwej nielegalnej koordynacji" działań przez linie lotnicze. Odmówiła sprecyzowania natury tych działań

Cztery największe amerykańskie linie lotnicze - United, American Airlines, Delta i Southwest - potwierdziły, że są przedmiotem prowadzonego przez Departament Sprawiedliwości USA śledztwa w sprawie możliwej zmowy, mającej na celu utrzymywanie wysokich cen biletów.

Dochodzenie, jak poinformowała już w środę wieczorem rzeczniczka resortu sprawiedliwości USA, ma ustalić, czy doszło do "możliwej nielegalnej koordynacji" działań przez linie lotnicze. Odmówiła sprecyzowania natury tych działań.

Ustalenia śledztwa

Czwartkowy "Wall Street Journal", powołując się na źródła związane z dochodzeniem, podał, że toczące się od około dwóch miesięcy śledztwo ma ustalić, czy przewoźnicy byli w zmowie, by ograniczać liczbę dostępnych lotów oraz miejsc w samolotach, co utrzymywałoby wysokie ceny biletów. Departament Sprawiedliwości USA nie podał, o jakich przewoźników chodzi, ale cztery największe linie lotnicze: American Airlines Group, United Continental Holdings, Delta Air Lines i Southwest Airlines potwierdziły, że są częścią dochodzenia. Zapewniły, że współpracują ze śledczymi. Z kolei JetBlue Airways i Alaska Air Group poinformowały, że ministerstwo sprawiedliwości dotychczas się z nimi nie skontaktowało. Organizacje konsumenckie i niektórzy politycy od dłuższego czasu sygnalizowali podejrzenia, że może dochodzić do zmowy przewoźników. Ceny biletów lotniczych - jak wynika z danych rządowych - choć nieznacznie spadły w 2015 roku, wzrosły o 13 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat i wciąż są bardzo wysokie mimo znacznego spadku cen paliwa. - Powodem jest brak konkurencji - powiedział w czwartek Seth Blum, prawnik specjalizujący się w sprawach konkurencji, który doradzał specjalnej senackiej komisji badającej fuzje na rynku linii lotniczych. Wskazał, że czterech największych przewoźników kontroluje 80 proc. amerykańskiego rynku. W konsekwencji nie odczuwają zbyt wielkiej presji, by obniżać ceny biletów. Jego zdaniem brak konkurencji i wysokie opłaty mogą wskazywać na zmowę, ale będzie ona trudna do udowodnienia. Śledczy będą musieli znaleźć dowody, że między przedstawicielami linii lotniczych dochodziło do spotkań czy wymiany maili w celu porozumienia się w sprawie ograniczania dostępnych lotów i miejsc.

Autor: mn / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: planephotoman (Paul Carter)/CC BY 2.0, John Taggart/CC BY-SA 2.0, Alexandre Gouger/CC BY-SA 3.0, Gietje/domena publiczna