Zanim eurodeputowani podejmą decyzję, Juncker ma przedstawić im program pracy swojej Komisji na pięcioletnią kadencję. Ma także doprecyzować podział kompetencji pomiędzy poszczególnych komisarzy.
Dziś Parlament Europejski ma głosować w Strasburgu nad zatwierdzeniem nowej Komisji Europejskiej pod kierunkiem Jean-Claude'a Junckera. Jeśli wynik głosowania będzie pozytywny, to KE rozpocznie prace 1 listopada.
Będzie lepszy?
Szef przyszłej Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przekonywał w środę eurodeputowanych w Strasburgu, że jego KE będzie bardziej skuteczna niż ustępująca i ma zajmować się sprawami najważniejszymi dla obywateli.
- Komisja Europejska musi działać w bardziej skuteczny sposób - powiedział Juncker w Parlamencie Europejskim, prezentując skład swojego zespołu komisarzy.
Według Junckera poprawie skuteczności prac Komisji Europejskiej ma służyć jej nowa organizacja i powołanie siedmiu wiceprzewodniczących, którzy mają się zajmować priorytetowymi dziedzinami i koordynować pracę pozostałych komisarzy.
Podkreślił, że nowa KE ma też być "bardziej polityczna". - Nie jesteśmy grupą anonimowych technokratów. Zrobiłem wszystko, by mieć w Komisji polityków wagi ciężkiej. Pełnili oni w swych krajach ważne funkcje, które wiązały się z dużą odpowiedzialnością - przekonywał.
- Albo uczynimy z Komisji Europejskiej polityczne ciało, które zajmuje się ważnymi sprawami, drobnostki odsuwając na bok, albo poniesiemy porażkę - powiedział Juncker.
Rola Bieńkowskiej
Elżbieta Bieńkowska ma pełnić funkcję unijnego komisarza. W nowej Komisji Europejskiej będzie odpowiadać za rynek wewnętrzny, przemysł, przedsiębiorczość oraz małe i średnie przedsiębiorstwa.
Za swoje cele Bieńkowska uznał pełny rozwój potencjału rynku wewnętrznego, wspieranie konkurencyjności przemysłowej poprzez inwestycje i innowacje, uwolnienie możliwości biznesu i wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw oraz rozszerzanie rynku wewnętrznego poza granice UE.
Autor: MSZ / Źródło: PAP