Pieniądze

Pieniądze

- Są regiony świata, gdzie brakuje jedzenia. Dzisiaj ludzi jest 6,6 mld, a w 2050 będzie nas już 9 mld. Trzeba zwiększyć produkcje żywnościową o 60 proc. Ale należy zrobić to w sposób zrównoważony - podkreślał w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.

"Frankowicze", którzy będą mieli problemy ze spłatą kredytów, mogą masowo ogłaszać upadłość konsumencką - uważają prawnicy. Przed pochopnymi decyzjami ostrzegają jednak bankowcy. Ich zdaniem raty kredytów we frankach zbyt mocno nie wzrosną, a ogłaszanie upadłości to droga donikąd.

- Gdyby Polska była w strefie euro, to bylibyśmy chronieni przez Europejski Bank Centralny, a nasza waluta nie byłaby aż tak bardzo zdewaluowana. Teraz musimy tworzyć bardzo duże rezerwy na wypadek zmiany kursów walutowych - powiedziała w programie “Świat” Danuta Hubner, eurodeputowana i była komisarz Unii Europejskiej. - Trzeba myśleć o tym, czy odsuwanie w nieskończoność wejścia do strefy euro jest dobrym rozwiązaniem dla Polski. Ja myślę, że nie - zaznaczyła.

Dynamika zmian w kursach walut, jakie ostatnio obserwujemy ma ogromny wpływ na prowadzenie biznesu - powiedział w TVN24 Biznes i Świat Jacek Szwajcowski, prezes Pelionu. Ale jak zaznaczył, rynek farmaceutyczny w Polsce jest na tyle ważny dla dostawców zagranicznych, że zdecydowali się oni prowadzić w Polsce własne przedsiębiorstwa. - W związku z tym większość naszych kontraktów jest denominowane w złotym i nie jesteśmy eksponowani na ryzyko kursowe, które może mieć miejsce - podkreślił.

- Mam zdrowe zęby, ale jak słuchałem konferencji Związku Banków Polskich to mnie wszystkie rozbolały, a to co mówił wiceprezes ZBP Jerzy Bańka to jest po prostu herezja - uważa Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy Premierze. Związek Banków Polskich skierował dzisiaj do banków propozycję działań dostosowujących warunki obsługi kredytów we frankach do sytuacji rynkowej. Chodzi m.in. o stosowanie ujemnego LIBOR-u dla oprocentowania rat kredytów, a także zmniejszenie spreadu walutowego.

Blok ponad 10 krajów widzi potężne zagrożenie w niemieckich regulacjach dot. płacy minimalnej, które uderzają w przewoźników - uważa wicepremier Janusz Piechociński, który w piątek rozmawiał o tym z premier Ewą Kopacz i komisarz ds. rynku wewnętrznego UE Elżbietę Bieńkowską. Dodał, że rozwiązania wprowadzone przez Niemcy są "boleśniejsze w swoim wymiarze niż nawet sankcje w wojnie handlowej Kreml-Bruksela".

Decyzja EBC powinna ożywić gospodarkę strefy euro. To nie jest eksperyment, tylko powtórzenie drogi, jaką przeszły Stany Zjednoczone. Dzisiaj gospodarka amerykańska rozwija się, uniknęła groźby deflacji. Teraz [w przypadku strefy euro] zamierzenie jest podobne - powiedział Aleksander Kwaśniewski, który był gościem programu "Świat" w TVN24 Biznes i Świat. - Jeżeli nie uruchomimy inwestycji i nie rozwiniemy rynku pracy to znajdziemy się na beczce prochu - dodał.

Po decyzji Europejskiego Banku Centralnego wciąż istnieje niepewność, czy strefa euro przetrwa w dłuższym terminie. To z kolei napędza kapitał do tzw. bezpiecznych przystani, np. Szwajcarii. Skutkuje to tym, że euro dzisiaj nieco się osłabiło. To dla nas niekorzystna decyzja, bo frank cały czas pozostaje mocny w stosunku do złotego - powiedział w programie "Bilans" na antenie TVN24 Biznes i Świat Mariusz Adamiak, dyrektor Biura Strategii Rynkowych PKO BP.

Zapowiedź uruchomienia programu skupu aktywów z rynku przez Europejski Bank Centralny wywołała sporą zmienność na rynkach - wskazywali analitycy. Jednak po ok. godzinnej konferencji szefa EBC Mario Draghiego emocje zaczęły opadać.

- Zwiększy się podaż euro na rynku, więc jego wycena powinna spadać – komentował decyzję EBC Mariusz Staniszewski, prezes Noble Funds TFI. To ma napędzić gospodarkę. - Jeśli będzie słabszy kurs, producenci mogą taniej się zadłużyć, a jednocześnie ich produkty za granicą są tańsze, a biznes będzie bardziej rentowny - tłumaczy Mariusz Staniszewski. Co musi się stać, by złoty się wzmocnił? - Jeżeli Polska gospodarka będzie się rozwijała w tempie 3-4 proc., czyli szybszym niż gospodarka szwajcarska, to kurs naszej waluty powinien się umacniać – dodał prezes Noble Funds TFI.

Europejski Bank Centralny wpompuje w gospodarkę strefy euro ponad 1 bln euro - poinformował w czwartek szef banku Mario Draghi. Program, który będzie polegał na skupowaniu obligacji wartych 60 mld euro miesięcznie ma ożywić gospodarkę eurolandu oraz przyczynić się do podniesieniu poziomu inflacji do planowanego przez EBC poziomu 2 proc. Po decyzji EBC frank umocnił się wobec złotego do poziomu 4,35, później kurs szwajcarskiej waluty zaczął się osłabiać i obecnie oscyluje wokół 4,25 zł.