Pieniądze

Pieniądze

Wychodzimy naprzeciw "frankowiczom" i chcemy im pomóc. Po pierwsze będziemy wydłużać terminy spłat kredytów. Po drugie osoby, które amortyzują kredyt będą mogły przejść na stałą ratę. Po trzecie, od tych wszystkich operacji, związanych ze zmianą warunku kredytu nie będą pobierane żadne prowizje - powiedział w TVN24 Biznes i Świat Krzysztof Kalicki, prezes Deutsche Bank Polska.

Jedną z opcji dla zadłużonych we frankach szwajcarskich jest zamrożenie kursów. Niektóre banki rozważają taką propozycję - powiedział w TVN24 Biznes i Świat Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich. Jak tłumaczył, nadwyżka kursów po 15 stycznia byłaby przeniesiona na późniejszą spłatę. Oznacza to, że rata by nie wzrosła, a nadwyżkowa jej część byłaby doliczana do reszty kredytu w oczekiwaniu na to, że okres spłaty się wydłuży lub wartość kursu franka kiedyś spadnie.

Dla kilkuset tysięcy kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie drożejący frank to czarny scenariusz. Pojawia się wiele pomysłów, jak wydostać się z “pułapki franka”, ale też słychać słowa krytyki, że przecież podpisując umowę z bankiem kredytobiorca wiedział, na co się decyduje. Banki mają obowiązek informować o ryzyku kursowym, ale klienci w rzeczywistości mogli nie mieć świadomości tego, jakie są konsekwencje związane z zaciągnięciem kredytu walutowego - podkreślają w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat eksperci: Krzysztof Rąpała z Kancelarii Rąpała i Wspólnicy i Piotr Schramm z Kancelarii Gessel.

W Polsce nie brakuje klientów, którzy walczą z bankami. Przypominamy ich historie. W Polsce pojawiło się kilka przypadków, kiedy to klienci banków postanowili oddać sprawę do sądu. Według niektórych banki wprowadzały ich w błąd polecając kredyty walutowe, inni nie zgadzają się z zapisami w umowie, które ich zdaniem jawnie łamią ich prawo. W efekcie często tracą oni nie tylko pieniądze, ale i majątek, który zdobywali przez całe życie.

Nie podejmować żadnych pochopnych i nerwowych decyzji, to nie znaczy nie robić nic. Posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich mają kłopot, ale mają też możliwości, by zwyżka kursu nie była tak bolesna. Są wakacje kredytowe, można kupować franki w kantorach oraz wystąpić o czasowe zawieszenie spłaty odsetek. Materiał "Faktów" TVN.

Czwartkowa decyzja szwajcarskiego banku centralnego (SNB) wywołała panikę na rynkach walutowych, giełdach i wśród kredytobiorców posiadających zobowiązania w szwajcarskiej walucie. Mocniejszy frank to wyższe raty kredytów, możliwe kłopoty za spłatą zobowiązań dla tysięcy Polaków. W pomysłach na pomoc "frankowiczom" prześcigają się politycy. Rząd, Narodowy Bank Polski i eksperci uspokajają. Radzą też, aby nie robić gwałtownych ruchów. Oto najważniejsze fakty o ostatnich kłopotach ze szwajcarską walutą.

W sobotę, dwa dni po decyzji banku centralnego Szwajcarii (SNB) o uwolnieniu kursu franka, szef tej instytucji Thomas Jordan starał się uspokoić rynki finansowe, na których zapanował chaos. Powiedział też, że kurs franka jest teraz znacznie przewartościowany.

- Rząd powinien pomóc osobom zadłużonym we frankach. Ale jestem przeciwnikiem tego, żeby dopłacać kredytobiorcom “publiczny grosz” - powiedział w TVN24 Biznes i Świat dr Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Według niego należało rozważyć wprowadzenie kilku opcji dla “frankowiczów”, m.in. graniczny kurs franka, po którym ludzie spłacaliby swoje kredyty. Jego propozycja pozostała jednak bez echa.

W piątek tuż po godz. 16.00 frank szwajcarski kosztował nawet 4,40 zł, co jest rekordem dnia. Mocny frank to kłopoty dla osób spłacających kredyty hipoteczne w tej walucie - ich raty drastycznie pójdą w górę.