Pieniądze

Pieniądze

Niewykorzystane pieniądze z programu “Mieszkanie dla Młodych” mogłoby zostać przeznaczone na pomoc dla osób spłacających kredyty mieszkaniowe, które znalazły się w trudnej sytuacji? W TVN24 Biznes i Świat mówił o tym Olgierd Dziekoński, doradca prezydenta. - Warto zauważyć, że jest projekt MdM, w którym wykorzystano 200 mln zł a 400 mln pozostało. Może warto te pieniądze przeznaczyć nie tylko dla tych, którzy chcą spłacać raty nabywanego mieszkania, ale też dla tych, którzy już spłacają raty, a są w szczególnie trudnej sytuacji - powiedział.

- Ten rok jest przełomowy - pokaże, czy strefa euro przyspieszy, czy czekają nas kolejne trudne lata - mówił na antenie TVN24 Biznes i Świat Marek Zuber. Jeśli euro się wzmocni, w ślad za nim pójdzie złoty. A to oznacza, że frank może spaść poniżej 4 zł. Jeśli taki scenariusz miałby się ziścić, warto pójść na wakacje kredytowe, aby przeczekać ten najtrudniejszy okres - tłumaczył na antenie TVN24 Biznes i Świat Marek Zuber. Rafał Sadoch, ekonomista z Plus Banku również typował, że na koniec roku, kursu franka, powinien znaleźć się zdecydowanie poniżej 4,5 zł.

Propozycje Związku Banków Polskich pomogą w rozwiązaniu problemu płynności kredytobiorcy we franku. Jest szansa, że ci będą kredyt spłacać zadłużenie, czasami płakać i spłacać, ale jednak nie stracą płynności finansowej - powiedziała w TVN24 Biznes i Świat Aleksandra Łukasiewicz z Expandera. Dodała, że dziś, także dzięki niedawnej decyzji Europejskiego Banku Centralnego, zadłużeni w euro są w zdecydowanie lepszej sytuacji niż kredytobiorcy frankowi.

- Są regiony świata, gdzie brakuje jedzenia. Dzisiaj ludzi jest 6,6 mld, a w 2050 będzie nas już 9 mld. Trzeba zwiększyć produkcje żywnościową o 60 proc. Ale należy zrobić to w sposób zrównoważony - podkreślał w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty.

"Frankowicze", którzy będą mieli problemy ze spłatą kredytów, mogą masowo ogłaszać upadłość konsumencką - uważają prawnicy. Przed pochopnymi decyzjami ostrzegają jednak bankowcy. Ich zdaniem raty kredytów we frankach zbyt mocno nie wzrosną, a ogłaszanie upadłości to droga donikąd.

- Gdyby Polska była w strefie euro, to bylibyśmy chronieni przez Europejski Bank Centralny, a nasza waluta nie byłaby aż tak bardzo zdewaluowana. Teraz musimy tworzyć bardzo duże rezerwy na wypadek zmiany kursów walutowych - powiedziała w programie “Świat” Danuta Hubner, eurodeputowana i była komisarz Unii Europejskiej. - Trzeba myśleć o tym, czy odsuwanie w nieskończoność wejścia do strefy euro jest dobrym rozwiązaniem dla Polski. Ja myślę, że nie - zaznaczyła.

Dynamika zmian w kursach walut, jakie ostatnio obserwujemy ma ogromny wpływ na prowadzenie biznesu - powiedział w TVN24 Biznes i Świat Jacek Szwajcowski, prezes Pelionu. Ale jak zaznaczył, rynek farmaceutyczny w Polsce jest na tyle ważny dla dostawców zagranicznych, że zdecydowali się oni prowadzić w Polsce własne przedsiębiorstwa. - W związku z tym większość naszych kontraktów jest denominowane w złotym i nie jesteśmy eksponowani na ryzyko kursowe, które może mieć miejsce - podkreślił.

- Mam zdrowe zęby, ale jak słuchałem konferencji Związku Banków Polskich to mnie wszystkie rozbolały, a to co mówił wiceprezes ZBP Jerzy Bańka to jest po prostu herezja - uważa Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy Premierze. Związek Banków Polskich skierował dzisiaj do banków propozycję działań dostosowujących warunki obsługi kredytów we frankach do sytuacji rynkowej. Chodzi m.in. o stosowanie ujemnego LIBOR-u dla oprocentowania rat kredytów, a także zmniejszenie spreadu walutowego.

Blok ponad 10 krajów widzi potężne zagrożenie w niemieckich regulacjach dot. płacy minimalnej, które uderzają w przewoźników - uważa wicepremier Janusz Piechociński, który w piątek rozmawiał o tym z premier Ewą Kopacz i komisarz ds. rynku wewnętrznego UE Elżbietę Bieńkowską. Dodał, że rozwiązania wprowadzone przez Niemcy są "boleśniejsze w swoim wymiarze niż nawet sankcje w wojnie handlowej Kreml-Bruksela".

Decyzja EBC powinna ożywić gospodarkę strefy euro. To nie jest eksperyment, tylko powtórzenie drogi, jaką przeszły Stany Zjednoczone. Dzisiaj gospodarka amerykańska rozwija się, uniknęła groźby deflacji. Teraz [w przypadku strefy euro] zamierzenie jest podobne - powiedział Aleksander Kwaśniewski, który był gościem programu "Świat" w TVN24 Biznes i Świat. - Jeżeli nie uruchomimy inwestycji i nie rozwiniemy rynku pracy to znajdziemy się na beczce prochu - dodał.

Po decyzji Europejskiego Banku Centralnego wciąż istnieje niepewność, czy strefa euro przetrwa w dłuższym terminie. To z kolei napędza kapitał do tzw. bezpiecznych przystani, np. Szwajcarii. Skutkuje to tym, że euro dzisiaj nieco się osłabiło. To dla nas niekorzystna decyzja, bo frank cały czas pozostaje mocny w stosunku do złotego - powiedział w programie "Bilans" na antenie TVN24 Biznes i Świat Mariusz Adamiak, dyrektor Biura Strategii Rynkowych PKO BP.