Jeden na jeden

dr Hanna Machińska

Sytuacja jest niesłychanie zagmatwana. To samo się nie zdarzyło. Panowie są niewątpliwie skazani prawomocnym wyrokiem, więc możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z przestępcami - mówiła w "Jeden na jeden" dr Hanna Machińska odnosząc się do sprawy Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Zdaniem prawniczki "mamy sytuację, w której odwołali się i ta procedura powinna być realizowana przez Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego". - Jeżeli przekazano dokumenty do Izby Kontroli Nadzwyczajnej, to w moim odczuciu jest to tak zwane wrogie przekazanie - oceniła Machińska podkreślając, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej nie jest, zgodnie z wyrokiem TSUE, sądem. Zdaniem byłej zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik "nie są posłami i nie mogą sprawować tego mandatu". Machińska podkreślała, że cały galimatias związany z mandatami polityków PiS to po prostu wynik niszczenia praworządności przez rządy Zjednoczonej prawicy. - To gangrenizacja wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Obraz, którego nie mieliśmy od 1989 roku - powiedziała Machińska. Była zastępczyni RPO oceniła, że Wąsik i Kamiński powinni być natychmiast odcięci od możliwości wykonywania mandatu i powinni trafić do więzienia tak, jak każdy inny człowiek skazany prawomocnym wyrokiem. Komentując zachowanie marszałka Hołowni w całej tej sytuacji jest po prostu odbiciem tego, że pierwszy raz w historii polskiego Sejmu mamy do czynienia z takim bałaganem prawnym. Machińska odniosła się też do słów prezydenta, który uznał, że Kamiński i Wąsik - jeśli trafią do więzenia - będą więźniami politycznymi. Prawniczka stwierdziła, że to, że ktoś jest politykiem nie znaczy, że odbywając karę w zakładzie od razu staje się więźniem politycznym i wymieniła dla porównania Nawalnego, Poczobuta i Bialackiego.

04.01.2024
Długość: 21 min