Fakty po Faktach

Jan Krzysztof Bielecki, major Jacek Siewiera

W Przewodowie zespół prokuratorów wraz z nadzorowanymi przez nich służbami i biegłymi prowadzi śledztwo w sprawie wybuchu, w wyniku którego zginęło dwóch Polaków. - Na miejscu wybuchu znaleziono fragmenty rakiety pokaźnych rozmiarów – powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 major Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Mjr Siewiera podkreślił, że "śledztwo prowadzi polska prokuratura" i "jest to polskie śledztwo". - Ukraina nie wystąpiła z wnioskiem o pomoc prawną. Wczoraj została przekazana stronie ukraińskiej nota, która informowała, że strona polska dopuszcza obecność na miejscu zdarzenia przedstawicieli strony ukraińskiej – stwierdził. Według szefa BBN reakcja prezydenta Zełenskiego może wynikać z tego, że "nie miał pełnych informacji". - Czym innym jest usłyszeć: panie prezydencie, to raczej wasza rakieta, niż zobaczyć dowody. To zajmuje zawsze więcej czasu – ocenił. Gość Anity Werner odniósł się również do systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Czy mógł on zadziałać? - Nie ma takiego systemu obrony powietrznej, który pokrywałby cały terytorium państwa. Przy tak krótkim czasie pobytu tego przycisku na terytorium Polski przechwycenie i neutralizacja tego pocisku była niemożliwa – zaznaczył mjr Jacek Siewiera.

 

O wszechobecnej drożyźnie Anita Werner rozmawiała z Janek Krzysztofem Bieleckim, byłym premierem. – Bank centralny i rząd działają mało dynamicznie – ocenił. Zdaniem Bieleckiego "odwrócić inflację jest bardzo trudno". – Boję się, że ludzie zaczną podwyższać swoje oczekiwania płacowe. Jeśli powstaje spirala płacowo-cenowa, to mamy do czyniania wtedy ze zjawiskiem trudnym do pokonania. Trwa to wówczas lata, a nie miesiąca - stwierdził były premier.