"Pierwszy krok został już wykonany". Ministra zdrowia przedstawiła rekomendacje ws. zmian w ochronie zdrowia
W Ministerstwie Zdrowia odbyła się w środę konferencja prasowa z udziałem ministry Jolanty Sobierańskiej-Grendy, prezesa NFZ Filipa Nowaka i Rzecznika Prawa Pacjenta Bartłomieja Chmielowca w sprawie planowanych zmian w ochronie zdrowia.
Jak poinformowała ministra zdrowia, "prezentowany dziś pakiet zmian to przede wszystkim odpowiedź na potrzebę wzmocnienia bezpieczeństwa pacjentów i odbudowy zaufania do systemu". - Po pierwsze kominy płacowe: dziś potrzebujemy pełnej wiedzy, rzetelnej analizy i konkretnych decyzji. Pierwszy krok został już wykonany, czyli ustawa, która umożliwi gromadzenie danych na podstawie numeru PESEL czy prawa wykonywania zawodu - powiedziała.
Jak zaznaczyła, ustawa czeka obecnie jedynie na podpis prezydenta. - Wprowadzimy również maksymalne poziomy wynagrodzeń, zarówno indywidualnych, jak i tych maksymalnych wydatków, których spodziewamy się czy rekomendujemy w ramach budżetów szpitali ze środków, które przekazujemy z Narodowego Funduszu Zdrowia - kontynuowała Sobierańska-Grenda.
Sobierańska-Grenda o limitach wynagrodzeń
Ministra zdrowia poinformowała, że obecnie maksymalny udział kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali ze środków przekazywanych przez NFZ to średnio 81,3 procent. Przekazała również, że do końca sierpnia oczekuje rekomendacji od Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), które "powinny uwzględniać siedem poziomów szpitali, które dzisiaj mamy ze względu na ich specyfikę".
- Z tymi rekomendacjami będziemy w stanie wyjść do dyrektorów szpitali, do właścicieli podmiotów leczniczych, którzy często pytają, jak właściwie powinna wyglądać struktura naszych kosztów - przekazała Sobierańska-Grenda.
W przypadku maksymalnego limitu wynagrodzeń dla indywidualnego pracownika medycznego - jak mówiła - stawką wyjściową, którą proponuje resort zdrowia, jest kwota do 240 złotych brutto za godzinę. - Oczywiście jest to wskaźnik, który przyjmujemy jako przelicznik do etatu - sprecyzowała Sobierańska-Grenda.
Współpraca ze spółkami i jawność konkursów
Ministra zdrowia zapowiedziała następnie, że rozpoczęta będzie "pełna kontrola tak zwanych procederów walizkowych". - Nie będzie dalszego przyzwolenia na zawieranie umów przez podmioty lecznicze, przez szpitale z tak zwanymi spółkami - zaznaczyła. Jako przykład wymieniła między innymi sprawę szpitala w Mogilnie w województwie kujawsko-pomorskim.
- Kolejnym krokiem będzie jawność wyników postępowania konkursów ogłaszanych na świadczenia medyczne przez szpitale. Chcemy, żeby podmiot leczniczy, szpital, który pracuje w oparciu o pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia, ogłaszał, za ile i na jakich zasadach zatrudnił przedsiębiorcę, który będzie świadczył usługi medyczne - poinformowała.
Sobierańska-Grenda powiedziała też o "rzeczywistych grafikach pracy", czyli rozwiązaniu, które resort zdrowia planuje wprowadzić po stronie NFZ. - Pracownik medyczny będzie zobowiązany do zatrudnienia co najmniej na pół etatu w jednym szpitalu. Jeżeli będzie chciał pracować w innych podmiotach, będzie musiał uzyskać zgodę swojego pracodawcy, który będzie jego podstawowym miejscem pracy - wyjaśniła.
E-rejestracja i e-kolejka
Ministra zdrowia mówiła o przyspieszeniu wdrażania rozwiązań w ramach centralnej e-rejestracji i zapowiedziała stworzenie "zupełnie nowego narzędzia" - centralnej e-kolejki. - Nie ma naszej zgody na luki w systemie, które umożliwiają ingerowanie w kolejność przyjmowania pacjentów - zaznaczyła ministra.
- Nikt nie powinien otrzymywać pomocy poza kolejnością. Wszyscy pacjenci są równie ważni, a ich zdrowie nie może podlegać jakiemukolwiek wartościowaniu - podkreśliła. Sobierańska-Grenda zapowiedziała, że proces rozszerzenia centralnej e-rejestracji zostanie zakończony "nie w ciągu czterech, ale w ciągu dwóch lat".
- Do końca 2027 roku system obejmie 39 specjalizacji. Każdy zapis będzie widoczny w systemie, będziemy widzieć, czy pacjent odbył wizytę, będzie mógł ją również przełożyć, będzie mógł również z niej zrezygnować i udostępnić termin dla innej osoby - opisała.
E-kolejka - jak powiedziała ministra - "będzie gwarantowała nam zapisy do szpitali na zabiegi planowe". - Każdy pacjent będzie widział numer w swojej kolejce, będzie miał podpowiedź, gdzie najszybciej może wykonać zabieg. Będzie również mógł wybrać podmiot, który w jego opinii będzie podmiotem, który wykona zabieg najlepszej jakości - mówiła. Zapowiedziała też, że "oddanie tego rozwiązania będzie do końca 2026 roku".
Ministra zdrowia o reorganizacji szpitali
Sobierańska-Grenda oceniła, że "nie możemy dłużej ignorować zmian demograficznych ani rosnących problemów finansowych". -Między innymi dlatego uruchomiliśmy ponad miliard złotych z Funduszu Medycznego na reorganizację szpitali - powiedziała. - Pierwszy wniosek konsolidacyjny został mi przekazany w piątek przez Uniwersytet Medyczny w Poznaniu - przekazała. Wyraziła nadzieję, że "niebawem dołączą kolejne wnioski". Szefowa resortu zdrowia powiedziała, że nabór rozpoczął się od 1 lipca, a zakończony będzie z końcem października. - Rozstrzygnięcia konkursu będą już w pierwszym kwartale przyszłego roku - zapowiedziała. Sobierańska-Grenda mówiła też o rozwijaniu koncepcji powiatowych centrów zdrowia zapewniających pomoc w nagłych przypadkach. Jak powiedziała, projekt jest obecnie na etapie konsultacji publicznych. - Fundamentami są opieka blisko domu, realne bezpieczeństwo pacjenta oraz zasada, że koszty organizacyjne nigdy nie mogą być ważniejsze niż zdrowie pacjenta - tłumaczyła.
Sobierańska-Grenda o "równym traktowaniu" i "dotkliwych sankcjach"
Ministra zaznaczyła, że "wszyscy pacjenci mają prawo do równego dostępu do leczenia zgodnie ze swoimi potrzebami, a nie dzięki znajomościom czy nieformalnym wpływom". - Niedopuszczalne jest różnicowanie pacjentów. Każdy podmiot leczniczy ma obowiązek przeciwdziałać wszelkim formom dyskryminacji oraz zapewniać równe traktowanie - mówiła. - Jeżeli okaże się, że placówka przymyka oko na takie praktyki, pojawią się dotkliwe sankcje - zapowiedziała. - Wzmocniona zostanie ochrona zbiorowych praw pacjentów poprzez zmiany w ustawie o prawach pacjenta - dodała. Sobierańska-Grenda zapowiedziała, że "kary mogą sięgnąć nawet miliona złotych".