Zima dobra na psychikę? "To zależy od podejścia"

shutterstock_2178912701 Ludzie idą po zaśnieżonym chodniku podczas intensywnych opadów śniegu. Dużo śniegu na ziemi i gałęziach drzew i krzewów. Mroźna, śnieżna zimowa pogoda
- Gdy mówimy o depresji, to nie ma takich depresji, które trwają całe życie. Depresja zawsze się kończy - mówił Cezary Żechowski, psychiatra, psychoterapeuta dzieci i młodzieży
Źródło: Wywiad medyczny TVN24+
Przygnębienie, depresja sezonowa, zmęczenie i senność. Części z nas zima kojarzy się właśnie z takimi stanami. Tymczasem, jak tłumaczy psycholog Kateryna Bondarenko, ta pora roku może sprzyjać wyciszeniu, odpoczynkowi i lepszej kondycji psychicznej. Pod jakim warunkiem?

Jak wyjaśniła specjalistka, kluczowe znaczenie ma nastawienie, umiarkowana aktywność fizyczna oraz umiejętność korzystania z naturalnych zasobów tej pory roku.

- Zima, choć często kojarzona z obniżonym nastrojem i brakiem energii, może mieć pozytywny wpływ na zdrowie psychiczne, pod warunkiem odpowiedniego podejścia - twierdzi Kateryna Bondarenko, psycholog z Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.

Czas wyciszenia i regeneracji

Zima kojarzy się z mniejszą ilością światła, zimnem i ograniczeniem aktywności, ale możemy spojrzeć na nią także jako na czas regeneracji i wyciszenia. Dużo zależy od tego, na czym skupiamy uwagę - zaznaczyła Bondarenko.

Ekspertka zwróciła uwagę, że śnieg odbija światło, dzięki czemu nawet w krótsze dni organizm może otrzymać więcej bodźców świetlnych, istotnych dla regulacji poziomu melatoniny i serotoniny. - Krótkie, regularne spacery, nawet 15-30 minut dziennie, pozwalają "doświetlić" mózg i poprawić samopoczucie - tłumaczyła.

Psycholog podkreśliła również znaczenie umiarkowanego ruchu na świeżym powietrzu. Spokojny spacer zimą sprzyja obniżeniu poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu, poprawia krążenie i dotlenienie organizmu, a w efekcie wpływa na lepszą koncentrację i nastrój.

- Organizm człowieka jest zaprogramowany do ruchu. Brak aktywności, zwłaszcza u osób pracujących wiele godzin w pozycji siedzącej, odbija się także na zdrowiu psychicznym - dodała.

Detoks dla psychiki

Zdaniem Bondarenko zima naturalnie sprzyja spowolnieniu, które w dzisiejszym, przebodźcowanym świecie może działać terapeutycznie.

- Śnieg wycisza i ujednolica otoczenie, ogranicza liczbę bodźców, które musi przetwarzać nasz mózg. Taki spacer w parku czy lesie jest swego rodzaju "detoksem" dla psychiki - powiedziała psycholożka.

Spacer wiążę się też z innymi korzyściami zdrowotnymi - zmniejsza ryzyko chorób serca i zgonu z ich powodu. Jak wykazał niedawno międzynarodowy zespół badaczy, dłuższe spacery bardziej służą zdrowiu, a szczególnie sercu, niż nawet kilka krótszych wykonanych w ciągu dnia. Co ciekawe, dorośli, którzy byli mniej aktywni w przeszłości i wybierali się na dłuższe spacery, odnotowali z takiej aktywności największe korzyści zdrowotne. 

Wśród zimowych aktywności, które mogą pozytywnie wpływać na nastrój, Bondarenko wymieniła poza spacerami, jazdę na łyżwach, nartach czy zabawy na sankach. Zwróciła też uwagę na rosnącą popularność morsowania, o którym pisaliśmy niedawno w artykule "Alfabet morsa".

- Umiarkowane, kontrolowane doświadczenie zimna działa mobilizująco i zwiększa poziom endorfin. Dla części osób z obniżonym nastrojem może to być realne wsparcie, choć nie jest to forma aktywności dla każdego - zaznaczyła.

Szerzej omawiał to we wspomnianym materiale tvn24.pl. doktor Aleksander Panow, internista z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku, który morsuje od 60 lat. - Wraz z wejściem do zimnej wody dochodzi do wyrzutu wielu hormonów. Pojawia się adrenalina, noradrenalina, co powoduje przyspieszenie tętna, podnosi ciśnienie. Ale przede wszystkim wrzucane są endorfiny i po wejściu jesteśmy w lekkiej euforii. Dlatego morsy w pewnym sensie uzależniają się, bo pragną tego uczucia. Generalnie ludzie aktywni ruchowo i zażywający takich kąpieli mają wyższy poziom endorfin i żyją w lepszym stanie psychicznym. A jak tego nie robią kilka dni, to samopoczucie się pogarsza. To jest dobre uzależnienie - tłumaczy specjalista.

Zima zaprasza do dbania o siebie

Ekspertka zachęciła również do wsłuchiwania się w potrzeby organizmu związane z większą potrzebą snu i odpoczynku.

- Dodatkowa godzina snu w weekend czy chwila zatrzymania się przy ciepłej herbacie, książce i rozmowie z bliską osobą sprzyjają regeneracji. Relacje społeczne są jednym z filarów zdrowia psychicznego - podkreśliła.

Jak podsumowała, zima "zaprasza" do dbania o zdrowie psychiczne poprzez ograniczanie bodźców, korzystanie ze światła, ruch i odpoczynek.

- Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie. Warto znaleźć swój własny sposób na aktywność i regenerację, dostosowany do indywidualnych potrzeb - przypomniała Kateryna Bondarenko.

Czytaj także: