Możliwość przeprofilowania lub wygaszenia oddziału w powiązaniu z wypłatą 50 proc. ryczałtu za ten oddział to jedno z rozwiązań przewidzianych w nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych. Zmiany mają poprawić kondycję lecznic i dostosować ich ofertę do faktycznych potrzeb zdrowotnych. Weszły w życie 17 września 2025 roku.
Od tamtej pory do NFZ wpłynęło 36 wniosków. 16 z nich Fundusz ocenił pozytywnie, 12 jest w trakcie oceny, dwa NFZ uznał za niezasadne, w kilku przypadkach szpitale wycofały lub wstrzymały wnioski - wynika z informacji przekazanej przez Fundusz.
Najczęściej wygaszane jest położnictwo
Większość zgłoszeń dotyczyło wygaszenia oddziałów całodobowych i zamianę ich na działające w trybie zabiegów jednego dnia lub hospitalizacji planowej, choć w kilku przypadkach chodzi także o likwidację oddziału, bez zastąpienia go innym. Najczęściej wygaszane są położnictwo i ginekologia, chirurgia, następne w kolejności są: otolaryngologia, okulistyka i neonatologia. Pojedyncze wnioski dotyczyły dermatologii i neurologii. NFZ pozytywnie rozpatrzył wniosek Szpitala Specjalistycznego w Pile im. Stanisława Staszica. Dotyczył okulistyki. Lecznica zrezygnowała z całodobowych hospitalizacji na rzecz zabiegów jednego dnia oraz poradni okulistycznej. Dyrektor placówki Grzegorz Sieńczewski wyjaśnił, że motywacją do wprowadzenia zmian nie było uzyskanie połowy ryczałtu za wygaszony oddział.
- Do systemu 50 proc. zakwalifikowaliśmy się zupełnie przez przypadek - tłumaczył dyrektor. - Wniosek do Funduszu złożyliśmy już w ubiegłym roku. Procedowanie go trwało tak długo, że decyzja NFZ zbiegła się z wejściem w życie nowych regulacji - wyjaśnił. Sieńczewski powiedział, że ta zmiana stanowi usankcjonowanie stanu faktycznego. Odkąd niemal dwa lata temu został dyrektorem szpitala w Pile na oddziale okulistycznym nie było pacjentów na noc. Nie ma potrzeby, by po zabiegu zostawali w lecznicy. - Naszą motywacją było zabezpieczenie pacjenta i racjonalność wydatkowania pieniędzy. Gdybyśmy mieli zapewnić całodobowe działanie oddziału, to lekarz na okulistyce 99 proc., jeśli nie 100 proc. czasu dyżurowego spędzałby na pustym oddziale - powiedział dyrektor. Szpital, obok 50 proc. ryczałtu, ma nowy kontrakt na zabiegi wykonywane w przeprofilowanym oddziale.
Sosnowiecki szpital przekształcił oddział, pabianicki wygasił położnictwo
Zmiana formalna, która usankcjonowała stan faktyczny, dotyczy także Sosnowieckiego Szpitala Miejskiego. Aneta Kawka, prezes szpitala, powiedziała, że lecznica od 1 lipca zmieniła tryb przyjmowania pacjentów w otoloaryngologii - z oddziału całodobowego na planowy. - Ten oddział i tak już w ten sposób głównie funkcjonował, bo większość nagłych przypadków laryngologicznych, to przypadki urazowe, a w pobliżu jest szpital wojewódzki - centrum urazowe, który w większości przyjmuje całodobowo takich pacjentów. Oznacza to, że w sensie praktycznym nie nastąpiła żadna zmiana. Od dawna chcieliśmy uregulować tę kwestię. Ta możliwość pojawiła się, gdy NFZ umożliwił przekształcenie takiego oddziału w planowy. Wcześniej nie było takiej alternatywy - powiedziała Kawka.
Sosnowiecki Szpital Miejski także dostał oddzielny kontrakt na świadczenia otolaryngologiczne w trybie planowym, natomiast w ryczałcie szpitala na ten rok została połowa kontraktu wygaszonego oddziału całodobowego. Pabianickie Centrum Medyczne Sp. z o.o. wygasiło położnictwo i neonatologię. Rzeczniczka szpitala Patrycja Socha powiedziała, że przy podejmowaniu tej decyzji znaczenie miała demografia. - W ostatnich latach liczba porodów w naszym szpitalu systematycznie spadała. W 2025 roku było ich tylko 346, czyli mniej niż jeden dziennie - poinformowała rzeczniczka. Zaznaczyła, że istotne były także wskaźniki finansowe oraz konieczność remontu bloku porodowego, który kosztowałby ok. 10 mln zł. - Od 1 lipca nie przyjmujemy porodów, a oddział ginekologiczno-położniczy stał się oddziałem ginekologii małoinwazyjnej i ginekologii onkologicznej. Równocześnie, wraz z likwidacją położnictwa, zamknęliśmy też oddział neonatologiczny. Niemniej pacjentki do 20. tygodnia ciąży mają u nas zapewnioną pełną opiekę - podkreśliła Socha. Do końca roku szpital ma przyznany 50 proc. ryczałt za zlikwidowane świadczenia, a osobno również kontrakt na świadczenia w ramach przeprofilowanego oddziału.
W Katowicach powstaje Europejskie Centrum Okulistyki
O wygaszenie oddziałów wnioskował także Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach. W przypadku tej lecznicy chodzi o chirurgię ogólną i internę. Marcin Janota, rzecznik szpitala, powiedział, że oddziały te zostały całkowicie wygaszone 1 maja. Wymienił kilka powodów takiej decyzji. - Okręgowy Szpital Kolejowy przekształca się w Europejskie Centrum Okulistyki. Stajemy się placówką monoprofilową, stąd wygaszanie innych oddziałów - wyjaśnił. Zaznaczył ponadto, że w okolicy funkcjonują oddziały chirurgii ogólnej i oddziały chorób wewnętrznych.
- NFZ zrobił analizę otoczenia jednostek szpitalnych, z której wynikło, że nasz szpital powinien stać się jednym z czterech głównych ośrodków okulistycznych w województwie - wskazał rzecznik. Kolejny powód to kwestie finansowe. Chodzi o nieterminowe regulowanie płatności przez NFZ za nadwykonania, co w przypadku chirurgii i interny jest bardziej uciążliwe niż w okulistyce. - To skutkuje możliwością braku płynności finansowej jednostek ochrony zdrowia - powiedział Janota.
Ponad miliard złotych na konsolidację szpitali
Możliwość przekształcania oddziałów szpitalnych to część reformy szpitalnictwa zaprojektowanej przez resort zdrowia. Ustawa reformująca szpitalnictwo zakłada, że szpital w tzw. sieci może, za zgodą prezesa NFZ, w ramach danego profilu zamienić tryb pełnej hospitalizacji na leczenie planowe lub jednodniowe albo na udzielanie świadczeń z zakresu stacjonarnej opieki długoterminowej. Ponadto daje możliwość łączenia szpitali przez jednostki samorządu terytorialnego, a także tworzenia i prowadzenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej (SP ZOZ-y) oraz podmiotów leczniczych działających w formie spółek kapitałowych i jednostek budżetowych.
- Jest za dużo szpitali w Polsce, które dyżurują w systemie 24-godzinnym, a mogłyby pracować w systemie planowym. Za dużo pieniędzy płacimy personelowi medycznemu, nie tylko lekarzom, za dyżurowanie. Jestem wrogiem likwidacji szpitali, jestem entuzjastą dostosowywania oferty produktowej szpitali do potrzeb mieszkańców - powiedział dziś w Porannej rozmowie w RMF FM prezes NFZ Filip Nowak.
Na wsparcie procesów konsolidacyjnych w szpitalach rząd przeznaczył ponad miliard złotych z Funduszu Medycznego. Dotacje mogą sięgać do 70 milionów złotych i pozwalać na sfinansowanie do 100 procent kosztów. - Chcielibyśmy wesprzeć w tym procesie szpitale powiatowe, które są na pierwszym poziomie zabezpieczenia, znajdują się blisko siebie i stanowią dla siebie konkurencję, w szczególności w zakresie konkurowania o personel medyczny. Wsparcie w konsolidacji zmniejszy presję na konkurowanie o te same zasoby - wyjaśniał w kwietniu Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w Ministerstwie Zdrowia..
- Bardzo się cieszę, że uruchomiliśmy fundusz medyczny od 1 lipca. Do końca października czekamy na zgłoszenia konsolidacji szpitali, na różnego rodzaju reorganizacje w terenie. Chcemy, żeby te inicjatywy były oddolne i one się w Polsce dzieją. Z tego jestem naprawdę bardzo zadowolona dlatego, że czasem są to trudne decyzje, często niepopularne, często trzeba dogadać się między samorządami - mówiła Jolanta Sobierańska-Grenda we wtorkowym wywiadzie w "Jeden na jeden".
Resort przewiduje, że efekty zmian związanych z reformą szpitalnictwa będą widoczne w perspektywie trzech-pięciu lat. Chodzi m.in. o uzyskanie przez lecznice stabilności finansowej oraz oferowanie usług faktycznie potrzebnych pacjentom w danym regionie.